Zamiast "M jak Miłość" filmy o zwierzętach
Ekolodzy mają nowe zadanie dla telewizji publicznej - chcą, by TVP miała wpisane w misję promowanie ochrony środowiska. Odpowiednie zapisy w ustawie medialnej miałyby niemal zmuszać Polaków do oglądania programów krzewiących miłość do natury. "Ekologia jest w mediach traktowana po macoszemu, a my chcemy programów w najlepszym czasie oglądalności" - mówią.
- Pieronek: To rozwiązanie rodem z myśli Mao
- Jeden procent na przyrodę
- Kutz: Nie podpisałem się pod bojkotem TVP
- Prezes TVP: Nie jestem brunatnym Murzynem
- Totalna krytyka nowej ustawy medialnej
- Polacy marnują żywność
- Gigant nuklearny szpiegował ekologów?
- Uważaj na szczury wychodzące z sedesu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ekolodzy z Koalicji Klimatycznej zaapelowali do członków komisji kultury i środków przekazu, zajmujących się nową ustawa medialną, żeby w projekcie umieścili zapis o obowiązku
promowania proekologicznych postaw przez media publiczne.
"W Polsce świadomość ekologiczna jest niewielka. Dlatego wpisanie promowania ochrony środowiska do zadań mediów publicznych jest bezwzględnie konieczne" - mówi
DZIENNIKOWI Urszula Stefanowicz z Koalicji Klimatycznej. "Zależy nam na wprowadzeniu do ramówek nowych projektów i programów o tematyce ekologicznej oraz zapewnienie ich emisji w
czasie największej oglądalności i słuchalności. Teraz tematyka ekologiczna traktowana jest w mediach po macoszemu" - dodaje.
Ich apel nie wywołał jednak większego entuzjazmu wśród polityków. Na list ekologów bardzo szybko odpowiedziała szefwa komisji Iwona Śledzińska-Katarasińska: "Państwa postulaty
nie mieszczą się w porofilu ustwy formułującej ogólne zadania mediów".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!