Wypadek awionetki: zawiódł silnik i pilot
Awaria silnika była najprawdopodobniej przyczyną niedzielnego wypadku awionetki w Skarbimierzu w województwie opolskim. Eksperci nie wykluczają, że oprócz usterki maszyny, błąd popełnił pilot.
- Spadł samolot pod Krosnem. Zginął pilot
- Ekspert: Pilot uratował ludzi
- Na dnie jeziora odnaleziono awionetkę
- Szóstka Polaków zginęła w katastrofie samolotu
- Awionetka spadła na samochód
- Szybowiec spadł w Warszawie. Są ofiary
- Polska awionetka rozbiła się w Zurichu
- Ratownicy wydobyli ciała z wraku awionetki
- Samolot rozbił się pod Włocławkiem
- Czempiński: Pilot popełnił błąd
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ze wstępnych ustaleń biegłego z państwowej komisji badania wypadków lotniczych wynika, że śmigło samolotu nie obracało się w momencie uderzenia o ziemię - czyli silnik awionetki nie pracował" - powiedział rzecznik opolskiej policji nadkomisarz Maciej Milewski. Dodał, że ekspert nie wyklucza, że awarii towarzyszył błąd pilota, który w moemencie, kiedy śmigło przestało pracować, próbował zawrócić, zamiast natychmiast lądować awaryjnie.
>>>Samoloty Bryza miały wadę i nie mogły latać
Do wypadku doszło w niedzielę po południu w Skarbimierzu. Samolot - według opinii świadków - spadł z wysokości ok. 50 metrów. Pilot prawdopodobnie próbował zawrócić, aby wylądować tam skąd wcześniej wystartował, ale uderzył o ziemię. Pilot - 37-letni mieszkaniec Wrocławia - miał odpowiednią licencję, ale lot z terenu byłego radzieckiego lotniska, nie był zgłoszony wójtowi gminy, choć powinien.
W wypadku awionetki ranne zostały dwie osoby - pasażerka, która ma obrażenia twarzy i pilot, który doznał otwartego złamania nogi, oraz obrażeń twarzy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!