Można ujawniać dane uczniów katolików
Kościół katolicki może zbierać dane o uczniach, można też je mu przekazywać - uznał generalny inspektor ochrony danych osobowych. Tyle że z jednym zastrzeżeniem: obracać można tylko danymi uczniów katolików.
- Tak GUS handluje Twoimi danymi
- Tylko kuria w Gdańsku spisywała dzieci
- Abp Głódź: To nie człowiek jest twórcą życia
- Tłumy Polaków modlą się w Rzymie
- Spis niewierzących dzieci nie ma sensu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Taka opinia wydana przez GIODO to dalsza część sprawy sprzed kilku tygodni. Katecheta w VI LO w Gdańsku, powołując się na instrukcję Wydziału Katechetycznego Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, zebrał adresy uczniów, którzy nie chodzą na lekcje religii, i przesłał je do parafii w miejscach ich zamieszkania. W reakcji szkolna rada rodziców wysłała protest w tej sprawie do kurii, argumentując, że doszło w tym przypadku do złamania prawa. Sprawą zajęła się prokuratura.
>>> Tylko kuria w Gdańsku spisywała dzieci
"Inspektor informuje w piśmie, które dzisiaj do nas dotarło, iż w jego opinii udostępnienie danych osobowych jest dopuszczalne, jeśli jest niezbędne do wykonywania przez Kościół jego statutowych działań. Dodał jednak, że dane te mogą dotyczyć tylko członków Kościoła" - informuje Renata Klonowska, szefowa prokuratury Gdańsk-Śródmieście.
>>> Kościół przygotowuje kibiców do Euro 2012
Ujawnieniem danych uczniów przez katechetę interesuje się także rzecznik praw obywatelskich. Zwrócił się on do pomorskiego kuratora oświaty Zdzisława Szudrowicza z prośbą o wyjaśnienia w tej sprawie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!