Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Groźny bandyta sam przyszedł do prokuratury

2009-04-22 | Ostatnia aktualizacja: 23:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Groźny gangster poszukiwany od prawie roku sam zgłosił się do warszawskiej prokuratury. Arkadiusz M. dowiedział się o procesie swoich kompanów, który ruszył w Tarnobrzegu i załamał się psychicznie.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie wiemy, czy ruszyło go sumienie, czy po prostu miał już dość ukrywania się" - mówi jeden ze śledczych.

>>>Polscy gangsterzy uczyli się od włoskiej mafii

Arkadiusz M. przyszedł do warszawskiej prokuratury apelacyjnej dziś rano. Był wyraźnie zrezygnowany. Powiedział, że jest poszukiwany listem gończym i chce rozmawiać z prokuratorem zajmującym się sprawą napadów na kantory w Stalowej Woli i Nisku w latach 2004 i 2005. Prokuratura nie chce ujawnić, jaką rolę pełnił Arkadiusz M. w grupie markowskiej.

Wiadomo, że decyzja o zgłoszeniu się do prokuratury ma związek z tym, że we wtorek w Tarnobrzegu rozpoczął się proces dziewięciu gangsterów i ich pomocników oskarżonych o napady na kantory w Stalowej Woli i Nisku. Podczas pierwszego napastnicy zrabowali 600 tys. dol. Postrzelili także konwojenta.

kred
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «