Groźny bandyta sam przyszedł do prokuratury
Groźny gangster poszukiwany od prawie roku sam zgłosił się do warszawskiej prokuratury. Arkadiusz M. dowiedział się o procesie swoich kompanów, który ruszył w Tarnobrzegu i załamał się psychicznie.
- Groźny bandyta skazany na 12 lat więzienia
- Policjanci przeżyli akcję jak w filmie
- Grupa żoliborska rozbita po raz drugi
- Czy dojdzie do wojny gangów o stolicę?
- Polscy gangsterzy uczyli się od mafii
- Tym razem groźny gangster wpadł
- Nie żyje jeden z hersztów "Pruszkowa"
- Groźny gangster uciekł policji. Dostał cynk?
- Brutalny bandyta ośmieszył policjantów
- Gangster "Kufel" wpadł w Krakowie
- Zobacz zatrzymanie groźnego gangstera
- Politycy ocenzurowali prokuratora Olejnika
- Uzależnieni od napadów na kantory z wyrokami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie wiemy, czy ruszyło go sumienie, czy po prostu miał już dość ukrywania się" - mówi jeden ze śledczych.
>>>Polscy gangsterzy uczyli się od włoskiej mafii
Arkadiusz M. przyszedł do warszawskiej prokuratury apelacyjnej dziś rano. Był wyraźnie zrezygnowany. Powiedział, że jest poszukiwany listem gończym i chce rozmawiać z prokuratorem zajmującym się sprawą napadów na kantory w Stalowej Woli i Nisku w latach 2004 i 2005. Prokuratura nie chce ujawnić, jaką rolę pełnił Arkadiusz M. w grupie markowskiej.
Wiadomo, że decyzja o zgłoszeniu się do prokuratury ma związek z tym, że we wtorek w Tarnobrzegu rozpoczął się proces dziewięciu gangsterów i ich pomocników oskarżonych o napady na kantory w Stalowej Woli i Nisku. Podczas pierwszego napastnicy zrabowali 600 tys. dol. Postrzelili także konwojenta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!