Polak oskarżony o brutalne zabójstwo
W sądzie w Antrim w Irlandii Północnej toczy się właśnie sprawa o brutalne zabójstwo 24-letniej dziewczyny. Mimo że większość poszlak wskazuje na winę Polaka, oskarżony nie przyznaje się do winy.
- Polski emigrant odgryzał ofiarom uszy
- Polak uznany za winnego zabicia Hiszpanki
- Zobacz, jak Polak grozi bronią Niemcowi
- Polski emigrant oskarżony o morderstwo
- Polak zmarł w szkockim więzieniu
- Biegły sądowy podejrzany o zabicie żony
- Polacy za granicą rzadziej trafiają za kratki
- Polak zaprzecza, że zgwałcił Brytyjkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziewczynę żywą ostatni raz widziano niedaleko domu 52-letniego Henryka we wrześniu 2006 roku. Kilka dni później pracownicy parkingu znaleźli zawinięte w worki i koce, półnagie ciało 24-latki. Według policji, kobieta zginęła w wyniku brutalnego pobicia.
Analiza materiałów znalezionych na miejscu zbrodni doprowadziła policjantów do Polaka. Na workach, w które zawinięto ciało, znaleziono jego odciski palców. Do niego miała należeć też farba, którą ubrudzone były koce. "Dodatkowo marynarka, która leżała niedaleko zwłok dziewczyny przypomina te, które nosi oskarżony" - twierdził podczas procesu mecenas Richard Weir.
Według BBC proces może ciągnąć się nawet do kilkunastu tygodni, gdyż Polak nie mówi po angielsku i trzeba tłumaczyć cały materiał dowodowy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!