Szaleniec wspiął się na Marriott bez lin
Tłum gapiów, policja i strażacy z poduszkami powietrznymi. Wszyscy patrzyli z przerażeniem na śmiałka, wspinającego się bez zabezpieczeń na 140-metrowy hotel Marriott w Warszawie. Narażał życie, bo szczeliny między dużymi oknami, w których mógł zatopić palce, są bardzo płytkie.
- Niewidomy Polak zdobył Kilimandżaro
- Góry zabijają Włochów
- Niepełnosprawni zdobędą Kilimandżaro
- Japończycy oczyszczają górę Fuji ze śmieci
- Polski alpinista zginął na najwyższej górze Rosji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzną, który zdobył budynek, był Polakiem, a nie Francuzem - jak spekulowano. Wcześniej mówiono, że to Alian Robert, który w 1999 roku po raz
pierwszy wdrapał się na ten hotel.
"Sprawcą zamieszkania jest Bartłomiej O., alpinista z południa Polski. Policja aresztowała go już na dachu" - zdradził DZIENNIKOWI oficer prasowy śródmiejskiej
komendy policji Tomasz Oleszczuk.
Wdrapanie się na szczyt zajęło mężczyźnie około 45 minut, czyli dokładnie tyle, ile jego poprzednikom. Rekord nie został więc pobity.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!