Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Urzędnicy ściągają porno

2009-04-23 | Ostatnia aktualizacja: 23:48 | Komentarze: 0 | skomentuj
Nawet do ministerstw ściąga się filmy porno

Nawet do ministerstw ściąga się filmy porno / Inne

Firmowe komputery są pełne filmów i zdjęć pornograficznych i ściąganych z internetu pirackich programów. "W niektórych firmach pracownicy prowadzą nawet nieformalne wypożyczalnie hitów" - opowiada Maciej Karmoliński z firmy AuditPro, która skontrolowała kilkaset firm.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Firma AuditPro sprawdziła w sumie 6 tysięcy komputerów. Wnioski z audytu są zatrważające.

W sprzęcie używanym przez pracownika jednego z urzędów informatycy znaleźli kilkaset gigabajtów pornosów. "Takiej wideoteki jeszcze nie widziałem. Kilkaset filmów i filmików było uporządkowanych alfabetycznie, według nazwisk autorów i rodzajów pokazywanego tam seksu" - mówi Karmoliński z firmy informatycznej AuditPro.

"Urzędnik w ogóle nie przejmował się, że te nielegalne filmy ściągnął na komputer firmowy. Wpadł, bo sprzęt był tak przeciążony, że poprosił informatyków o jego sprawdzenie. Wtedy oni odkryli, co trzyma na komputerze" - dodaje ekspert.

Skala problemu wydaje się na tyle duża, że dostrzegło ją Ministerstwo Finansów. Resort w zeszłym roku zarządził sprawdzenie zawartości serwerów i komputerów pracowników z kilku urzędów. W efekcie prokuratura postawiła zarzuty piractwa komputerowego kierownikowi oddziału wdrożeń i administrowania systemem informatycznym oraz administratorowi sieci w gdańskiej izbie skarbowej.

Fachowcy z AuditPro szacują, że do podobnych praktyk wykorzystywanych jest blisko 40 procent komputerów w urzędach i 28 procent w firmach prywatnych.

"Jesteśmy zaskoczeni nie tylko skalą tego problemu, ale też pomysłowością pracowników" - dodaje Karmoliński. Podczas audytu znaleziono nie tylko pornografię, pirackie filmy i muzykę, ale także kilkaset niezwykle drogich specjalistycznych programów, np. wart kilkaset tysięcy złotych program służący... do projektowania samolotów. Jedna z urzędniczek w swoim sprzęcie miała program dla architektów. Okazało się, że ściągnął go z sieci jej syn, student architektury.

sylv
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «