Testy wyciekły dwa razy. Będzie powtórka
Gimnazjaliści z warszawskiego "Dyslektyka" będą powtarzać dwa egzaminy - humanistyczny i matematyczno-przyrodniczy. Wszystko przez to, że pieczęcie na kopertach z testami matematyczno-przyrodniczymi również były naruszone. Jak dowiedział się DZIENNIK, w tej szkole już wcześniej dochodziło do wycieków.
- Zobacz, czy zdałbyś testy z języków
- Po wycieku testów dyrektorka w szpitalu
- Są zarzuty za wyciek testów gimnazjalnych
- Zobacz egzaminacyjne buble
- "Dyslektyk" już wcześniej miał problemy
- CKE: Nie będzie powtórki egzaminu w kraju
- Kuratorium oświaty kontroluje "Dyslektyka"
- Policja tropi ściągających gimnazjalistów
- Nie ma przecieku tematów maturalnych
- Maturzyści z "Dyslektyka" pod nadzorem
- Zobacz, czy zdałbyś test gimnazjalny
- Sprawca wycieku egzaminów zatrzymany
- Dyrekcja szkoły winna nieszczęścia uczniów
- Ojciec DJ-a od afery z testami drży o syna
- Czy zdałbyś test matematyczno-przyrodniczy?
- Gimnazjaliści chcą dopaść złodzieja testów?
- Przeczytaj o kulisach afery z testami
- 30 gimnazjalistów powtórzy egzamin
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Inspektorzy z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej stwierdzili, że pieczęcie na kopertach, w których znajdowały się testy matematyczno-przyrodnicze, również zostały naruszone. Prokuratura podejrzewa, że z gimnazjum zwanego "Dyslektyk” również w minionych latach wyciekały testy - dowiedział się DZIENNIK. "Mamy takie sygnały, teraz je weryfikujemy" - mówi jeden z warszawskich oskarżycieli.
"Nieprawidłowości, które oglądaliśmy na papierze, zostały stwierdzone. Kopiowanie, kserowanie prac było drastycznym naruszeniem wszelkich procedur i to w sposób, który mógł wpłynąć na wyniki egzaminu" - mówi wicedyrektor CKE Mirosław Sawicki.
>>> Przeczytaj o kulisach afery z testami
Za wyciek testów odpowiedzialne są dyrektorka warszawskiego gimnazjum "Dyslektyk" Wiesława P. oraz woźna Iwona Z. Obie kobiety przyznały się do winy i już usłyszały zarzuty.
18-letni Adam Z., który dostał arkusze egzaminacyjne od woźnej i umieścił w internecie na kilkanaście godzin przed egzaminem, najprawdopodobniej uniknie kary.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!