Szczepionka za dwa miesiące, ale nie u nas
Opracowanie szczepionki na świńską grypę zajmie minimum osiem tygodni. Co nie znaczy, że po tym czasie trafi ona do Polski. ”Polska nie będzie miała pierwszeństwa w dostępie do szczepionki” - mówi Anna Olszewska, rzeczniczka producenta leków GlaxoSmithKline.
- Epidemiolog: Świńska grypa dotrze do Polski
- Polska przygotowuje się na epidemię
- Świńska grypa w Polsce? To nieuniknione
- Podejrzany Meksykanin wyłapany na Okęciu
- Szpitale nie przyjmują zarażonych grypą
- "Grypa atakuje. Nie ma czasu do stracenia"
- Sanepid zabezpiecza lotnisko... makulaturą
- "Nie zabraknie rąk do kopania grobów"
- Kopacz: To nie była świńska grypa
- Świńska grypa ma konta na Naszej-klasie
- Wojsko pomoże zwalczyć świńską grypę
- Nikt nie biega po ulicy, szukając leków
- Co trzeba wiedzieć o świńskiej grypie
- Polscy turyści chcą złapać świńską grypę
- 90 procent Polaków może złapać grypę
- Szpitale nieprzygotowane na świńską grypę
- "Wróciłem z Meksyku, nikt mnie nie badał"
- Radzą, jak powstrzymać epidemię grypy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zdaniem specjalistów osiem tygodni to minimalny czas na przygotowanie szczepionki. "Jednak jej opracowanie nie oznacza zapewnienia jej dostępności w Polsce" - mówi Olszewska. Pierwszeństwo w dostępie do szczepionki będą miały kraje, które już zarezerwowały szczepionkę dla obywateli. Polska takiego kontraktu nie podpisała.
W ocenie Olszewskiej, rozwiązaniem dostępnym bezzwłocznie, które należałoby uwzględnić w pierwszym rzędzie, jest zastosowanie leków przeciwwirusowych. "Przy czym również w tym przypadku należy zdawać sobie sprawę, że światowe zapotrzebowanie na leki przeciwwirusowe może znacznie przewyższyć możliwości produkcyjne firm farmaceutycznych" - zaznacza Olszewska.
"Jeżeli dojdzie do przeobrażenia się epidemii w pandemię, to będzie to pierwszy raz w historii ludzkości, kiedy będzie można walczyć z nią całym arsenałem rozwiązań medycznych" - mówi rzeczniczka GlaxoSmithKline.
W kontekście przygotowań do ewentualnego wybuchu pandemii grypy firma GSK współpracuje ze Światową Organizacją Zdrowia i światowymi agencjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo sanitarne. Produkowany przez GSK lek zanamivir (Relenza) jest jednym z dwóch leków przeciwwirusowych, aktywnych w stosunku do H1N1 - wirusa zidentyfikowanego jako przyczyna zakażeń zaobserwowanych w Meksyku.
GSK prowadzi dialog z polskim rządem na temat zabezpieczenia kraju w produkty pandemiczne, w tym lek zanamivir. Światowe agencje - ECDC, UK Royal Society and the Academy of Medical Sciences - w związku z możliwością rozwoju lekooporności w stosunku do leków przeciwwirusowych, zalecają ich dywersyfikację, czyli zgromadzenie zapasów obu produktów: zanamiviru (Relenza) i oseltamiviru (Tamiflu).























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!