10 lat za zgwałcenie dwóch prostytutek
Rzucił się na dziewczynę i nie zważając na jej krzyki i drapanie po twarzy, brutalnie zgwałcił. Ale wciąż nie miał dosyć. Kilka ulic dalej spotkał kolejną ofiarę. Próbowała uciekać, ale złamał jej palec i zmusił do seksu. Polak z Leeds, którego obrońca nazwał "wzorcowym obywatelem Europy", pójdzie do więzienia na 10 lat.
- Samosąd w Anglii: z mieczem na Polaka
- Wrocław jest polską stolicą gwałcicieli
- Policja poszukuje gwałciciela z Torunia
- Polak zaprzecza, że zgwałcił Brytyjkę
- Gwałcili dziewczynę. Policja nie pomogła
- Polacy za granicą rzadziej trafiają za kratki
- Nie flirtuj w pubie, bo sprowokujesz gwałt
- Lekarz do zgwałconej: Nie masz łazienki?
- Zaginione nastolatki wywieźli do burdelu
- W łódzkim akademiku mieszkają prostytutki
- Najpierw zgwałcił, potem wyznał miłość
- Polak zmarł w szkockim więzieniu
- Irańczyk zgwałcił polską dziewicę
- Przetrzymywali siostry, jedną zgwałcili
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
26-letni kucharz z Polski do Leeds na północy Anglii przeniósł się kilka lat temu. Mieszkał z rodziną - żoną i dwójką dzieci. Pracował w hotelu. "Taki zwyczajny facet, dobry mąż i przykładny ojciec" - opisują Polaka znajomi. Nikt nie wie, co w niego wstąpiło feralnej nocy rok temu, w listopadzie.
Wracał wtedy do domu po pracy. Było późno, a on zmęczony. Po drodze zobaczył młodą dziewczynę w kusej sukience. Łatwo było zgadnąć, że czekała na klienta. Rzucił się na nią i za włosy zaciągnął za najbliższy budynek. Podrapała mu twarz, ale zrobił swoje. Kilka ulic dalej spotkał inną prostytutkę. Zgwałcił ją brutalnie, a ponieważ mocno walczyła, złamał jej palec. Kiedy dotarł do domu, był w potwornym stanie, wspomina żona. Płakał, ale nie powiedział jej, co się stało.
Sędzia nie uznał okoliczności łagodzących - sytuacji rodzinnej emigranta i faktu, że nie był nigdy karany. Został skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności. "To były dwa bardzo brutalne gwałty. Kobiety, które miały odwagę zgłosić się na policję pracują jako prostytutki. Nie uprawnia to jednak nikogo, żeby tak je traktować. Nie będziemy tolerować przemocy w naszym mieście, niezależnie kto padnie jej ofiarą. Cieszymy się z wyroku" - mówił pod koniec rozprawy inspektor lokalnej policji, Paul Taylor.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!