MSZ potwierdza: Piraci uwięzili Polaka
Kapitanem porwanego przez piratów masowca "Patriot" jest Polak - potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Ogromny, liczący blisko 200 metrów długości statek został uprowadzony u wybrzeży Somalii w sobotę. Do dziś piraci jeszcze nie określili wysokości okupu.
- Supertankowiec z Polakami już bezpieczny
- "Porwanie statku jest jak napad na bank"
- Sto dni pirackiej niewoli polskiego kapitana
- Piraci uwolnili polskiego kapitana
- Piraci porwali Polaków z winy Norwegów
- "Porwała nas banda wyrostków z kałaszami"
- Śledczy przesłuchali kapitana "Sirius Star"
- Prokurator przesłucha Polaków z Sirius Stara
- Porwani przez piratów Polacy już w domach
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na razie wiadomo tylko tyle, że załoga - polski kapitan, ukraiński pierwszy oficer mechanik oraz 15 Filipińczyków marynarzy - nie zostali ranni. "Wszyscy są cali i zdrowi" - mówi Andrew Mwangura z Wschodnioafrykańskiego Programu Pomocy Żeglarzom. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie podaje nazwisk
Piraci zaatakowali "Patriota", kiedy płynął przez wschodnią część Zatoki Adeńskiej, 150 mil morskich od miasta Muqalla w Jemenie. Ładunkiem, jaki wiezie masowiec, jest zwykła pszenica, ale na wysokość okupu może wpłynąć wartość samego statku: to nowoczesna jednostka, zwodowana zaledwie siedem lat temu w Japonii i jest warta około kilkudziesięciu milionów dolarów.
Za uprowadzony jesienią ubiegłego roku supertankowiec "Sirius Star" z dwoma Polakami na pokładzie piraci żądali początkowo 25 milionów dolarów, ostatecznie zwolnili go po zapłaceniu trzech.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!