Sanepid zabezpiecza lotnisko... makulaturą
Ulotki są, według sanepidu, najlepszą metodą na uszczelnienie polskich granic, by nie sforsowała ich świńska grypa. Od rana urzędnicy wręczają je turystom lądującym na lotnisku Okęcie w Warszawie. Na ulotkach można przeczytać, że trzeba myć ręce i nie wolno na siebie kichać.
- Radzą, jak powstrzymać epidemię grypy
- Epidemiolog: Świńska grypa dotrze do Polski
- Podejrzany Meksykanin wyłapany na Okęciu
- Szpitale nie przyjmują zarażonych grypą
- "Grypa atakuje. Nie ma czasu do stracenia"
- Kopacz: Zaszczepieni mają szanse przetrwać
- Świńska grypa ma konta na Naszej-klasie
- Szczepionka za dwa miesiące, ale nie u nas
- "Nie zabraknie rąk do kopania grobów"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeśli ludzie nie będą na siebie kasłać i kichać oraz będą myć ręce, wszystko powinno być dobrze" - mówi Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu
Sanitarnego. "To właśnie jest na ulotkach. Na razie nie przewidujemy, żadnych dodatkowych procedur podczas odprawy na lotniskach" - dodaje.
Tymczasem w weekend wraca z Meksyku do Polski 18-osobowa grupa turystów. Jeśli nic się nie zmieni, na lotnisku nikt nawet nie spyta ich o stan zdrowia.
Większości portów lotniczych na świecie jest wyposażona w urządzenia, które wykrywają osoby chore. Są to specjalne skanery, które reagują na podwyższoną temperaturę ciała. W Polsce
nawet na Okęciu nie ma i nie będzie podobnego urządzenia.
"Ono jest nam niepotrzebne" - mówi Jakub Mielniczuk, rzecznik Polskich Portów Lotniczych. "Kiepsko działa. Piszczy nawet wtedy, gdy przechodzi przez nie osoba z
lekko podwyższoną temperaturą" - dodaje Mielniczuk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!