Lewicę ratują diwy klubów gejowskich
Socjaldemokracja Polska nie mogła zebrać podpisów do rejestracji komitetu wyborczego. Szukała więc głosów w klubach gejowskich. Mężczyźni nazywani drag queen nawoływali podczas występów do popierania partii. Dzięki temu centrolewica wystartuje w wyborach do europarlamentu.
- Bronią słonia geja przed PiS
- Wielki drag queen, którego lubiła królowa
- Dyrektor zoo: Ten słoń nie jest gejem
- Sprawdzą, czy Cejrowski obraził gejów
- Zobacz nowy dom słonia geja
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Po to, aby zarejestrować wszystkich kandydatów, musieliśmy uciec się do niestandardowych działań. Poprosiliśmy o pomoc drag queen" - przyznał DZIENNIKOWI Łukasz
Pałucki z SdPl, kandydat w wyborach do europarlamentu z województwa kujawsko-pomorskiego.
Akcja okazała się sukcesem. Dosłownie w ostatniej chwili policzono, że partia ma 10 tysięcy niezbędnych podpisów. Rejestracja komitetów mija we wtorek o północy.
Drag queen - czyli mężczyźni z wyzywającym makijażem i wystrojeni w kobiece stroje - zbierali podpisy w klubach gejowskich.
Czy akcja pomogła? "Pewnie. Dzięki tej akcji zarejestrowaliśmy już prawie wszędzie listy wyborcze" - chwali się Arkadiusz Kasznia, pełnomocnik koalicyjnego komitetu wyborczego Porozumienie dla Przyszłości - Centrolewica.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!