Hanna Lis: Nie pracowałam w perfumerii
Po wyrzuceniu z "Wiadomości" Hanna Lis nie szczędzi ostrych słów pod adresem TVP. "Telewizja była i jest obiektem walki. Stała się łupem jakiegoś planktonu politycznego" - mówiła prezenterka w programie TVN "Teraz My". "Nigdy nie udawałam, że pracuję w perfumerii" - stwierdziła.
- Tomasz Lis: Haniu, jestem z Ciebie dumny
- Hanna Lis poskąpiła na słone paluszki
- Hanna Lis: Dla TVP byłam zbyt niewygodna
- Dobrze, że Farfał wyrzucił Lis bez bicia
- Obrońca Hanny Lis wyrzucił ją z pracy
- Hanna Lis wraca do perfumerii
- TVP chce się pozbyć tysięcy pracowników
- W Opolu gwiazdy same zapłacą za hotel
- Dziennikarze protestują przed siedzibą TVP
- Farfał ma wyjaśnić, dlaczego zwolnił Lis
- Hanna Lis wzruszona koszulką męża
- Farfał nie zamierza płacić odszkodowania Lis
- Lis po cichu przyznała się do błędu
- Reporter odchodzi z TVP, by poprzeć Lis
- Hanna Lis - księżniczka bez błękitnej krwi
- Tak Lis zwraca kostiumy należące do TVP
- Bunt w TVP przeciwko premiom dla władz
- Tomasz Lis dba o kondycję i figurę
- Nie będzie nowej gwiazdy po Hannie Lis
- Hanna Lis ma szczęście, że Farfał ją zwolnił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Choć od wyrzucenia Hanny Lis z TVP minęło już kilka dni, komentarze wokół tego wydarzenia nie milkną. Sama prezenterka przyznaje, że zapamięta do końca życia wydanie "Wiadomości", po którym pożegnała się z pracą. Wszystko przez to, że nie przeczytała zdania, że szefowa Instytutu Spraw Publicznych, który wyjątkowo dobrze ocenił europosłów PO, startuje z list Platformy do Brukseli.
"Pamiętam, że ten tekst został zmieniony kilkadziesiąt sekund przed moim wejściem" - wspomina Hanna Lis w programie TVN "Teraz My". "Miałam wątpliwości, co do tego, czy profesor Lena Kolarska-Bobińska jest szefową instytutu. Okazało się, że zawiesiła swoją funkcję. A tam padał zarzut. Należało dać się odnieść pani profesor do tej informacji" - mówi dziennikarka.
"Dopisano mi zdanie, które jest nieprawdziwe" - podsumowuje Hanna Lis.
Na pytanie, czy takie zachowanie w TVP ją dziwi, prezenterka odparła: "Idąc do telewizji, wiedziałam, że nie wybieram się na majówkę. Ale się opłaciło". Jej zdaniem widać to szczególnie w "Wiadomościach", które - jak zapewnia Hanna Lis - są coraz lepszym programem informacyjnym.
>>>Luiza Zalewska: Hanna Lis wraca do perfumerii
Wyrzucona prezenterka nie ukrywa, że nie podoba jej się to, co dzieje się we władzach Telewizji Polskiej. Szczególnie wiele do zarzucenia ma Piotrowi Farfałowi, który przejął władzę po usunięciu Andrzeja Urbańskiego. "TVP jest całkowicie podporządkowana politykom" - mówiła dziennikarka.
Dlaczego więc nie odeszła, gdy skok na TVP wykonywali ludzie powiązani z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną - dociekali prowadzący "Teraz My". "A dlaczego w latach siedemdziesiątych Lech Wałęsa nie wyemigrował z kraju?" - odparła przewrotnie Hanna Lis.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!