Babcia się zagapiła, dziecko spadło z balkonu
W miejscowości Idźki na Podlasiu 4,5-letni chłopczyk spadł z niezabezpieczonego balkonu. Maluch był pod opieką babci, która się zagapiła i nie dopilnowała dziecka.
- Przed wnuczkiem uciekła po prześcieradle
- Dziewczynka wypadła z drugiego piętra
- Winda zmiażdżyła człowieka w biurowcu
- Przez balkon uciekał przed wyrodną matką
- Skoczyła z okna, bo kazał jej telewizor?
- Niosła dziecko, gdy balkon spadł jej na głowę
- Dziecko zmarło z głodu, bo ojciec się zabił
- Nie chciała sprzedać dziecka do Anglii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wypadek wydarzył się wczoraj po południu. Maluch bawił się w domu jednorodzinnym pod opieką 53-letniej babci. W pewnej chwili wspiął się bez opieki na pierwsze piętro i wyszedł na balkon. Była to betonowa płyta, bez żadnych, nawet tymczasowych zabezpieczeń. Chłopczyk runął w dół.
Babcia odnalazła zapłakanego malucha na trawniku pod balkonem. Pogotowie zawiozło chłopczyka na obserwację do białostockiego DSK. Nie miał żadnych złamań i najprawdopodobniej nic groźnego mu się nie stało. Policjanci oszacowali, że chłopiec spadł z wysokości 4 metrów.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!