Czterech strażaków zginęło przez Polaków
Czworo Polaków aresztowano wczoraj w związku z pożarem w zakładach pakowania warzyw w Atherstone. Pożar wybuchł w listopadzie 2007 roku, zginęło wtedy czterech strażaków.
- Popełnił samobójstwo po zabiciu kolegi?
- Pożar w katowickiej kopalni "Staszic"
- Zidentyfikowano ofiary pożaru w Kamieniu
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
- W Warszawie znów zapalił się autobus
- Tak dzielny ośmiolatek ratował rodzinę
- Strażacy wyciągali z ognia ojca-desperata
- To strażak podpalał lasy i łąki
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak donosi dziennik 'The Daily Mail', trzech mężczyzn i kobieta w wieku od 25 do 27 lat zostali zatrzymani w Birmingham w czwartek rano. Całej czwórce postawiono zarzut podpalenia z zamiarem spowodowania zagrożenia życia. Obecnie przebywają w areszcie na posterunku policji w Warwickshire, gdzie zostaną przesłuchani.
W akcji gaszenia pożaru zakładów pakowania warzyw w 2 listopada 2007 r. brało udział 80 strażaków. Czterech z nich zginęło. Dowódcę straży w Warwickshire William Brown, przyznał, że był to najgorszy pożar jaki widział w jego 30-letniej służbie.
W zakładach pakowania warzyw w Atherstone pracowało ok. 300 imigrantów. Jak twierdzą okoliczni mieszkańcy, wielu z nich pracowało nawet po 16 godz. na dobę, a niektórzy nawet nocowali w pracy lub znajdujących się nieopodal przyczepach kempingowych. Jak ustalił dziennik 'The Daily Mail', wcześniejszy właściciel zakładów wykorzystywał pracowników płacąc im tylko 14 funtów za 10-godzinną pracę.
W związku z pożarem policja przesłuchała 400 osób, które pracowały w zakładach w ciągu tygodni poprzedzających tragedię.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!