Feministki: Reklama Krakowa obraża kobiety
"Kraków wart jest zaliczenia" - to hasło nowej reklamy Krakowa, które wyjątkowo nie podoba się feministkom. "Reklama obraża wszystkie kobiety" - mówi DZIENNIKOWI Joanna Piotrowska z Feminoteki. Profesor Magdalena Środa nazwała autorów kampanii "tępymi", bo "wykorzystują seksizm".
- Nagonka prezydenta na krakowski Kościół?
- Minister: Erotyczny spot obraża kobiety
- Geje obrażeni za zakaz wstępu na basen
- Feministki proszą Episkopat o pomoc
- Feministki idą przez Warszawę
- Geje-urzędnicy pod specjalną ochroną rządu
- Mandat za hałasowanie podczas hejnału
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Główne hasło kampanii - to które widnieje na billboardach - brzmi: "Kraków wart jest zaliczenia". Drugi slogan - "Nie ma mnie, zaliczam Kraków" -
umieszczono na zawieszkach na drzwi, które są rozdawane wśród studentów mieszkających w akademikach.
"Ktoś chyba ma bardzo dziwne poczucie humoru. Ta reklama to jawna pogarda dla kobiet" - mówi Joanna Piotrowska z Feminoteki i zwraca uwagę, że jej głównym odbiorcą są
mężczyźni.
Podobnego zdania jest etyk prof. Magdalena Środa. "To hasło jest żałosne. Nie ma chyba drugiego takiego kraju, gdzie są tak tępi reklamodawcy, którzy wykorzystują seksizm i
bazują na prymitywnych instynktach" - oburza się prof. Środa. Jej zdaniem reklamę należy ignorować. "Nic więcej nie możemy zrobić. Na głupotę i chamstwo nie ma
siły" - dodaje.
"Zdajemy sobie sprawę, że plakaty mogą budzić kontrowersje, ale przecież o to chodzi" - mówi Aleksandra Nalepa z krakowskiego biura festiwalowego, które przeprowadza
kampanię. "Gdybyśmy promowali się tylko Lajkonikiem i Sukiennicami to nie byłoby żadnego odzewu. A tak nami się wszyscy interesują" - zauważa.
Bilboardy, które mają promować Kraków zawisły w największych polskich miastach, m.in. we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku, Łodzi i Poznaniu. Pojawiają się na postacie, które przypominają
Lenny'ego Kravitza, Gandalfa z "Władcy Pierścieni". Pokazano też tam Lajkonika i modelkę ubraną w konstrukcję, która przypomina instalację sztuki współczesnej.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!