Google odziera nas z prywatności
Google rozpoczął pracę nad usługą "Street View" w Polsce. Ekipa Google'a jeździ po stolicy i robi zdjęcia, z których za kilka miesięcy stworzy wirtualną mapę warszawy. Zdaniem GIODO to zbyt duża ingerencja w prywatność.
- Zdjęcia starej Warszawy w Google
- Nie będzie darmowego internetu
- YouTube zapłaci polskim artystom
- Google sfotografuje Warszawę i Kraków
- Polacy uzależnieni od Naszej-klasy
- Google ostrzega przed grypą, ale nie u nas
- Google szuka pisarzy, żeby im zapłacić
- Google wyśledzi, które strony odwiedzasz
- Szwedzki prawnik został Piratem
- Ta sex strona naciąga samotnych mężczyzn
- GIODO chce zaświadczeń o niekaralności
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na zdjęciach Google'a tak naprawdę może znaleźć się każdy. Ekipa filmująca i robiąca zdjęcia będzie rejestrować wszystko, co zobaczy na swej drodze - budynki, ulice, ludzi. To stworzy możliwość podglądania osób prywatnych w różnych sytuacjach.
Zdaniem Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), Google ma obowiązek poinformować wszystkie osoby, które znajdą się na zdjęciach, że są fotografowane. Czy tak się stanie, nie wiadomo. "Przekazaliśmy przedstawicielom Google nasze uwagi związane z dostosowaniem się do polskiego prawa" - mówi portalowi tvn24.pl Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzeczniczka GIODO. "Mieliśmy zamiar monitorować postęp tej usługi, tymczasem nie dostaliśmy żadnego oficjalnego sygnału, że firma wypuściła już samochody na miasto".
Zdjęcia w usłudze "Street View" budzą spore kontrowersje. Okno z ustawionymi na parapecie wibratorami, półnadzy ludzie, osoby wychodzące z sex-shopów. Internauci zrobili nawet ranking najlepszych zdjęć ze "Street View", który do tej pory można znaleźć w internecie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!