Przed odsiadką uciekł do francuskiej Legii
Przez 18 lat był ścigany listami gończymi i Europejskim Nakazem Aresztowania. W międzyczasie zmienił nazwisko, odbył służbę w Legii Cudzoziemskiej, dostał obywatelstwo francuskie, przeszedł na emeryturę i założył rodzinę. Teraz wpadł w ręce policji.
- Żołnierze chcą, by Błasik odszedł
- Prezydent odznaczy brytyjskiego sapera
- Oskarżony z Nangar Khel znów przed sądem
- Znał najtajniejsze szyfry. Zniknął bez śladu
- Nasi żołnierze idą na wojnę z talibami
- W Afganistanie zginął polski żołnierz
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policja poszukiwała Zbigniewa M. od 1990 roku za współudział w zabójstwie lekarza. Namierzyli go poznańscy policjanci. Pod koniec stycznia dzięki informacjom przekazanym przez polską stronę aresztowali go Francuzi.
Mężczyzna został szybko wypuszczony przez francuski sąd, ale polscy śledczy obserwowali jego poczynania przez cały czas. Jak podają adwokaci Zbigniewa M., on sam chciał się zgłosić do prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim - był juz nawet umówiony z prokuratorem. "Zbigniew M. został zatrzymany przez policję już pod budynkiem prokuratury. Policja nie wiedziała o umowie między podejrzanym a prokuratorem" - mówi DZIENNIKOWI podinsp. Andrzej Borowiak z poznańskiej policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!