Molestował upośledzone, sąd puścił go wolno
Bytowski sąd puścił wolno biznesmena, który molestował upośledzone dziewczynki z ośrodka wychowawczo-opiekuńczego. Mężczyzna zapłacił 300 tysięcy kaucji i cieszy się wolnością. Policjanci i prokuratorzy są oburzeni.
- Ofiara pedofila: Włożył mi rękę do majtek
- Wychowawca molestował nieletnie
- "Polski Fritzl": Jestem niewinny
- Latami gwałcili brata i siostrę
- Zamiast uczyć jeździć, proponował seks
- Śledczy źli na sąd, bo wypuścił pedofila
- Prawdziwa historia ojca-gwałciciela
- Gwałcili dzieci. Prokurator: Nie ma sprawy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura na pewno odwoła się od tej decyzji. Zdaniem prokuratora rejonowego z Bytowa na Pomorzu na Pomorzu, Jana Zborowskiego sytuacja jest niezrozumiała, a wypuszczanie sprawcy na wolność to wielki błąd - informuje radio RMF FM. "To sygnał dla społeczeństwa, że za pieniądze można zrobić wszystko" - mówi Zborowski.
Bogdan K. to miejscowy biznesmen. Od lutego był obserwowany przez śledczych. Zdaniem prokuratury K. wykorzystywał seksualnie upośledzoną umysłowo nastolatkę. Mężczyzna płacił nastolatce za seks po kilkadziesiąt złotych. Mimo, że trwa kolejne śledztwo w sprawie wykorzystywania dziewczynek przez Bogdana K., to bytowski sąd wypuścił go na wolność. Mężczyzna wpłacił 300 tysięcy złotych kaucji i został zwolniony do domu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!