Ks. Isakowicz-Zaleski wystraszył MSZ?
Na konferencji Rzecznika Praw Obywatelskich o zbrodniach na Wołyniu mieli pojawić się przedstawiciele MSZ i Andrzej Przewoźnik z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Ale zrezygnowali. Bo obok nich miał wystąpić ks. Isakowicz-Zaleski. Czy Polacy przestraszyli się nacisków Ukraińców?
- Pojednanie nad grobami ofiar UPA?
- Kresowianie skarżą się w Watykanie na KUL
- Ks. Isakowicz-Zaleski bojkotuje 4 czerwca
- Kresowianie wystraszyli prezydentów
- Ukraińcy prowokują Polaków koszulkami
- Ukraińcy grożą ks. Isakowiczowi śmiercią
- Prezydent zawiódł Isakowicza-Zaleskiego
- Polska i Ukraina milczą o zbrodni
- Ks. Isakowicz-Zaleski: Podobno naciskali Ukraińcy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nikt oficjalnie tego nie potwierdza. Ale sugeruje to ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który od lat domaga się uznania mordów na Wołyniu za ludobójstwo. "Zasmuca mnie bardzo, że przedstawiciele władz polskich w imię dobrych stosunków z Ukrainą nie chcą pamiętać o Polakach w okrutny sposób wymordowanych na Wołyniu" - mówi "Rzeczpospolitej" duchowny.
>>>Tak wyglądały zbrodnie UPA, o których Polska milczy
Obok niego na konferencji zorganizowanej dziś przez Rzecznika Praw Obywatelskich dr. Janusza Kochanowskiego miał wystąpić między innymi dyrektor departamentu MSZ zajmującego się współpracą z Polonią - Wojciech Tyciński. Ale zrezygnował. Podobnie zresztą jak minister Andrzej Przewoźnik stojący na czele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
>>>Ukraińska partia przyznaje się do kultu SS
Czy ich decyzja faktycznie miała związek z obecnością ks. Isakowicza-Zaleskiego i naciskami Ukraińców? Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski tłumaczy "Rzeczpospolitej", że chodziło o brak uzgodnień między organizatorami a resortem. "W tak delikatnej i ważnej materii, jaką są stosunki między Polską a Ukrainą, powinno dojść do uzgodnień. Tymczasem o referentach i programie konferencji dowiedzieliśmy się z opóźnieniem" - mówi. Milczy też pytany o ukraińskie naciski.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!