Katastrofa awionetki pod Warszawą
Mały samolot spadł na ziemię niedaleko Otwocka. Lecące nim dwie osoby zginęły. Jedną był sprzedawca samolotu, drugą - potencjalny kupiec, pilot LOT. "Samolot w doskonałym stanie technicznym, bezwypadkowy, gotowy do lotu" - reklamował go właściciel w internecie.
- Obsługa lotów nie potrafiła pomóc pilotowi
- Awionetka spadła na samochód
- Polska awionetka rozbiła się w Zurichu
- Tylko dziewczynka przeżyła kraksę awionetki
- Szóstka Polaków zginęła w katastrofie samolotu
- Ekspert: Pilot uratował ludzi
- Spadł samolot pod Krosnem. Zginął pilot
- Samolot Tuska urwał drzwi śmigłowca
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"O godzinie 14.36 dyspozytor pogotowia wezwał nasz śmigłowiec do wypadku ultralekkiego samolotu silnikowego niedaleko Otwocka" - mówi szef Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Robert Gałązkowski. Samolot TL-2000 Sting wystartował z Konstancina, spadł na polach pod Otwockiem Wielkim.
p
Maszyna na szczęście spadła na teren niezabudowany, ale w odległości ok. 100 metrów od najbliższych domów. Nie doszło do jej pożaru. "Samolot ugrzązł w bagnie, strażacy dostali się do niego po drabinach ułożonych na bagnistym gruncie. Niestety nie daliśmy rady nikogo uratować" - mówią strażacy z Otwocka. Świadkowie twierdzą, że samolot, prawdopodobnie wykonujący w tym rejonie akrobacje powietrzne, spadł w dół niemal pionowo.
>>>Katastrofa awionetki w Opolskiem: zawiódł silnik i pilot
Na miejscu pracowały trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej i jeden oddział OSP. Zdaniem strażaków, ponieważ samolot nie uległ całkowitemu zniszczeniu, zapewne da się zbadać i ustalić przyczynę katastrofy.
Samolot miał mieć "rewelacyjne osiągi, niskie zużycie paliwa, duża pojemność zbiorników paliwa, niewielkie rozmiary i łatwość hangarowania". Tak reklamował go właściciel. Maszyna była bowiem przeznaczona do sprzedaży. W czasie feralnego lotu właściciel pokazywał ją potencjalnemu kupcowi - pilotowi LOT.
>>>Zobacz ogłoszenie o sprzedaży awionetki
Do wypadku wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowie Ratunkowego. Maszyna wyleciała do wypadku, ale zawróciła, kiedy lekarze ze zwykłych karetek poinformowali przez radio, że obie osoby z samolotu nie żyją.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!