Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Policjanci ochraniali gejowskiego sutenera?

2009-05-21 | Ostatnia aktualizacja: 00:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Warszawscy policjanci mieli za łapówki "opiekować się" gejowską agencją towarzyską. Tomasz Z. i Jarosław K. - dziś jeszcze funkcjonariusze CBŚ - oskarżani są przez Komendę Główną Policji o likwidowanie konkurencji sutenera, zatrudniającego męskie prostytutki w Śródmieściu.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tomasz Z. i Jarosław K. to - jak donosi "Życie Warszawy", które opisało aferę - byli funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji. Przez lata rozpracowywali środowisko prostytutek i sutenerów oraz wskazywali adresy mieszkań, w których uprawiano nierząd. To stąd znają Witolda J. właściciela gejowskich agencji na ul. Brackiej oraz Chmielnej. Jak się jednak okazuje, sutener nie miał przez nich problemów z policją.

Witold J. zaproponował im współpracę, która polegała m.in. na ochranianiu agencji. Ale obaj kryminalni zlikwidowali mu też bezpośrednią konkurencję, czyli gejowską agencję z ul. Kruczej. Zainspirowali swoich kolegów do nalotu na to miejsce - czytamy w "Życiu Warszawy".

Na trop dorabiających sobie policjantów wpadli funkcjonariusze z Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Śledczy mają dowody, że w zamian za przysługę Witold J. zafundował obu kryminalnym i ich rodzinom pobyt w pensjonacie w Bukowinie Tatrzańskiej. Tomasz Z. był tam na przełomie czerwca i lipca 2007 roku, a Jarosław K. spędził tam ferie zimowe w 2007 roku. Jeden z nich dostał też od sutenera komputer - pisze "Życie Warszawy".

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «