"Hejnał grany w ciszy napędzi turystów"
W trakcie grania hejnału mariackiego musi być cicho. O to walczy radny PO Paweł Bystrowski. W rozmowie z DZIENNIKIEM precyzuje, że zależy mu, by uciszyć przede wszystkim grajków ulicznych i restauratorów. "Turyści są zniesmaczeni w takich sytuacjach, kiedy chcą posłuchać hejnału, a tu nad uchem gra im facet z gitarą" - mówi radny.
- Strażnicy miejscy. Aniołowie na ziemi
- Nagonka prezydenta na krakowski Kościół?
- Kraków będzie miał własną coca-colę
- Mandat za hałasowanie podczas hejnału
- Kondukt pogrzebowy już tędy nie przejdzie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Radny PO chce uciszyć rynek w czasie hejnału
ŁUKASZ ANTKIEWICZ: Po co w ogóle jest potrzebna uchwała wprowadzająca praktycznie ciszę na Rynku Głównym Krakowa podczas grania hejnału?
PAWEŁ BYSTROWSKI: Z szacunku dla tej melodii. Wszyscy prowadzący działalność gospodarczą, a więc np. restauratorzy powinni na czas jej odgrywania ściszyć muzykę. To samo dotyczy
grajków muzycznych, aby na te kilka minut przerwali emitować dźwięki. To tylko może przyciągnąć turystów. Ci są zniesmaczeni takimi sytuacjami, kiedy chcą posłuchać hejnału, a tu
jednocześnie gra im facet na gitarze.
Ale restauratorzy się sprzeciwiają. Twierdzą, że to absurd.
Wiem, że propozycja jest kontrowersyjna, ale to w ich interesie jest, aby np. w ogródku restauracyjnym ich gość mógł usłyszeć hejnał i poczuć klimat miasta.
Będą mandaty?
Straż miejska będzie przede wszystkim upominać. Oczywiście jeśli ktoś uporczywie nie będzie się zgadzał się ze strażnikami i buntował to dostanie mandat. Ale na pewno nie będziemy karać
np. dzieci za to, że krzyczą i turystów za to, że rozmawiają. To byłby już rzeczywiście absurd.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!