James B. był pomysłodawcą całego procederu. To on zorganizował sieć firm w Polsce i Irlandii. Na Wyspach wyłudzał maszyny budowlane. Potem nielegalnie sprowadzał je do Polski i oferował do sprzedaży lub wynajmu.

Dwie koparki i przesiewacz za co najmniej 1,5 miliona złotych trafiły do firm na Mazowszu. Jak podkreślają policjanci, ich pracownicy nie wiedzieli o nielegalnym procederze zorganizowanym przez Jamesa B.

Pomysłowego Irlandczyka najprawdopodobniej nie ma w Polsce. Ale CBŚ twierdzi, że zatrzymanie przestępcy to tylko kwestia czasu.