Za nadgorliwość kanarów zwrócą 4 miliony
Mieszkańców Warszawy od dawna bulwersowała nadgorliwość kontrolerów biletów. Potrafili oni ukarać mandatem za niewyraźne wpisanie nazwiska na karcie miejskiej, na której koduje się bilet miesięczny. W końcu kanarom nakazano bardziej ludzkie podejście. Ale to nie wszystko. Warszawa zwróci pieniądze niesłusznie ukaranym. To koszt 4 milionów złotych.
- Kontrolerzy rzucili się na gapowiczów
- Studenci do premiera: zostaliśmy oszukani!
- Kanar jedzie drogą interwencyjną
- Koniec z tajniakami sprawdzającymi bilety
- Kanar trafi do celi, bo złapał wandala
- Uczniowie i studenci chcą tańszych biletów
- Wrocławski kanar terroryzuje pasażerów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Odpowiednią uchwałę radni Warszawy przyjęli w czwartek. To ogromna ulga dla warszawiaków. Od kilku miesięcy byli bowiem ostro karani przez kontrolerów biletów za najdrobniejsze nawet błędy na karcie miejskiej, na której kodowany jest bilet miesięczny. Źle wypisane nazwisko, numer PESEL zamiast numeru osobistego - za to od razu dostawali mandat.
>>>Zostań kanarem, albo strać zasiłek
Teraz to się zmieni. Jeżeli na karcie będzie brakowało jednego z elementów, będzie mógł uzupelnić go w trakcie kontroli. Dopiero gdy odmówi, kanar wystawi mu mandat. To postanowienie zakończy pewnie falę skarg, która zalewała Zarząd Transportu Miejskiego.
Dzisiejsza uchwała radnych może jednak sporo kosztować ZTM. Radny opozycyjnego PiS zgłosił jednak poprawkę, która pozwoli uprzednio już ukaranym pasażerom skorzystać z uchwały. A to oznacza zwrot ostatnio zapłaconych mandatów. Warszawiakom może być zwrócone nawet 4 miliony złotych.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!