Amstaff o mało nie zagryzł dziecka
Czy w każdym psie bojowym drzemie potencjalny morderca? Amstaff wychowywany z dziećmi zaatakował wczoraj dziewięciolatka. Chłopiec ciężko ranny trafił do szpitala. Nie wiadomo co tak rozsierdziło jego psa, że rzucił się na przechodnia.
- Nagroda za wskazanie zabójcy kundelka
- Pięcioletnia Włoszka pogryziona w Krakowie
- Zobacz, jak Polak zrobił z psa kelnera
- Pięć lat za porwanie psa
- W Łodzi psy nie mają prawa szczeknąć
- Skatował chłopca kijem bejsbolowym
- Pies odgryzł ucho 9-latce
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tragedia wydarzyła się w Głogowie. Chłopiec przechodził koło posesji, gdy właściciel psa otworzył bramę, żeby wyjechać samochodem. Nagle pies wyskoczył na ulicę i rzucił się bez powodu na przechodzącego chłopca.
Na szczęście szybko nadeszła pomoc, bo dziecko w starciu z amstaffem jest bez szans. Dziewięciolatek ma rany szarpane pleców, ucha i ramienia. Lekarze w głogowskim szpitalu walczą o jego zdrowie.
Sprawę bada policja. Okazuje się, że amstaff wychowywał się dziećmi i do tej pory nie miał agresywnych reakcji wobec nikogo. Nie wiadomo dlaczego nie spodobał mu się akurat przechodzący chłopiec.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!