Lizakiem nakłaniał do seksu
Policjant z Komendy Wojewódzkiej w Lublinie domagał się od kobiet zatrzymywanych do kontroli drogowej seksu. Prokuratura wysłała właśnie do sądu akt oskarżenia w sprawie podkomisarza Piotra S.
- W weekend uważaj na uwodzicieli w stolicy
- Polak w Irlandii nazywa się "Prawo Jazdy"
- Leczył pedofilów swoją... asystentką
- Uczniowie przyłapali pijanego nauczyciela
- Uważaj na niemieckich policjantów!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według śledczych Piotr S. przekraczał swoje uprawnienia i wykorzystywał mundur do zdobywania partnerek seksualnych. Kontrole drogowe podejmował bezpodstawnie.
Zatrzymywał samochody prowadzone przez atrakcyjne kobiety. Ich wygląd był jedynym powodem kontroli. Nie interesowało go naruszenie przepisow ruchu drogowego, ani stan techniczny samochodu. Jedna z pokrzywdzonych spytała wprost, czy popełniła jakieś wykroczenie. Policjant zaprzeczył i dodał, że kobieta wpadła mu w oko.
Napalony mundurowy od zatrzymanych domagał się podania numeru telefonu komórkowego. Zaskoczone kobiety najczęście spełniały jego żądanie. A niepotrzebnie. Bo Piotr S.wydzwaniał do nich, przesyłał SMS-y, naciskał. Nie ukrywał, że interesuje go tylko seks.
Sprawa wyszła na jaw dzięki jednej z poszkodowanych, która zgłosiła się na policję. Śledczy znaleźli jeszcze trzy inne kobiety, które opowiedziały o podobnym zachowaniu policjanta.
Piotrowi S. grozi od roku do 10 lat więzienia. Policjant nie przyznaje się do winy. ”Twierdzi, że za każdym razem kontrola drogowa była uzasadniona” - mówi Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!