Polacy naprawią sobie F-16
Czy mechanicy z Bydgoszczy będą mieli tyle pracy, co ich koledzy z USA? Do tej pory to bowiem na nich spadały naprawy samolotów F-16. I dobrze na tym zarabiali, bo myśliwce co chwila zaliczały awarię. Niedługo polskie F-16 i jedyny nasz transportowiec hercules będą remontowane w Bydgoszczy.
- Polskie F-16 masowo się psują
- Do Polski przyleciał drugi Hercules
- Polskie F-16 latają nad Belgią
- F-16 o włos od tragedii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Każdy rodzaj pracy, który szczególnie teraz, w okresie kryzysu, otrzymują polskie zakłady zbrojeniowe, jest mile widziany. Jednak tak naprawdę centrum powinno było powstać znacznie wcześniej, kiedy kupowaliśmy samoloty F-16" - mówi "Rzeczpospolitej" Wojciech Łuczak, wydawca miesięcznika "Raport WTO".
Do tej pory to amerykańscy mechanicy remontowali awaryjne myśliwce. I mieli pełne ręce roboty. Każdego dnia bowiem na ziemi z powodu awarii zostaje od dwóch do nawet ośmiu polskich F-16.
Ich naprawa ciągnęła się czasem tygodniami, bo w naszym kraju nie ma wyspecjalizowanego i autoryzowanego przez Amerykanów serwisu. Teraz to się zmieni, bo w końcu rusza jego projekt budowy.
Jak przypomina "Rzeczpospolita", polskie władze od lat zabiegały, by w ramach umowy offsetowej powstało w Bydgoszczy centrum naprawcze. Sprawa jednak stała w miejscu. Niektórzy spekulowali, że Amerykanie zwlekają, bo dobrze zarabiają na remontach.
Niedługo jednak zarabiać będą głównie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Bydgoszczy. To tam ma powstać centrum serwisowe dla F-16 i herculesów. Potrzebna jest jeszcze tylko opzytywna opinia Ministerstwa Obrony Narodowej. Jeśli resort szybko ją wyda, centrum naprawcze ruszy jesienią tego roku.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!