Zamknijcie mnie, bo zrobię żonie coś złego
Kętrzyńscy policjanci nie przywykli do takich zgłoszeń. W niedzielę zadzwonił do nich pijany 33-latek, który oznajmił, że właśnie w trakcie awantury uderzył swoją żonę. Uznał, że może jej zrobić coś dużo gorszego i poprosił, by zamknięto go w areszcie.
- Mieszka w oborze, bo doniosła na męża
- Żona wie, co męża zaboli najbardziej
- Dziecko zmarło z głodu, bo ojciec się zabił
- Zamordował synka swojej konkubiny
- Wolał jechać pijany, niż dać prowadzić żonie
- Skoczyła z okna, bo kazał jej telewizor?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niecodzienny telefon dyżurny kętrzyńskiej policji odebrał w niedzielę po godz. 17. Dzwoniący oznajmił, że wszczął awanturę ze swoją żoną, uderzył ją i obawia się, że może zrobić jej coś złego. Podał też swój adres.
Mundurowi od razu tam pojechali. Na miejscu zastali pijanego 33-letniego Jarosława J. Policjantom przyznał, że wszczął awanturę z żoną podczas której kilkakrotnie uderzył kobietę. Dodał też, że będzie się awanturował aż zostanie zamknięty. Ci spełnili jego prośbę i 33-latek noc spędził w areszcie.
Jeśli żona zgłosi sprawę pobicia, to jej mąż może posiedzieć znacznie dłużej niż tylko jedną noc. Za znęcanie się grozi 5 lat więzienia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!