Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Kłótnia Alicji Tysiąc z księdzem o aborcję

2009-06-03 | Ostatnia aktualizacja: 01:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Kłótnia Alicji Tysiąc z księdzem o aborcję

Kłótnia Alicji Tysiąc z księdzem o aborcję Fot. Fot. Igor Morye / Inne

Alicja Tysiąc - Polka, której nie pozwolono dokonać aborcji, choć według prawa, lekarze nie mogli odmówić zabiegu - znów jest w centrum uwagi. Przed katowickim sądem - rozpatrującym skargę na publikację "Gościa Niedzielnego", w której nazwano ją zbrodniarzem - doszło do awantury.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Przed budynkiem pikietowała grupa kilkudziesięciu katolickich aktywistów. Broniąc pozwanego przez Tysiąc redaktora naczelnego gazety, księdza Marka Gancarczyka, trzymali w rękach transparenty z napisami m.in. "Stop aborcji" i "Żyjemy dzięki Bogu i rodzicom".

"<Gość Niedzielny> naruszył moje dobra osobiste, pisząc, że chciałam zabić swoje dziecko, że jestem niedoszłą morderczynią i przyrównując mnie do hitlerowskiej zbrodniarki" - mówiła z kolei w sądzie Alicja Tysiąc.

Na rozprawę przyjechał też lider Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek. "To jest proces o wolność słowa. Jeżeli nie będzie można wypowiadać swych przekonań moralnych, to właściwie po co mamy wypowiadać się w życiu publicznym?" - mówił Marek Jurek.

>>> Alicja Tysiąc pozywa "Gościa Niedzielnego"

Przed sądem pojawili się również zwolennicy Alicji Tysiąc. Trzymali kartki z hasłem: "Dość hipokryzji i bezprawia, naród na świeckie państwo stawia".

To już druga odsłona procesu, w którym Alicja Tysiąc domaga się od "Gościa Niedzielnego" przeprosin i zadośćuczynienia finansowego. Pierwsza rozprawa odbyła się w maju i - podobnie jak dzisiejsza - nie skończyła się ugodą.

Ksiądz Gancarczyk proponował, by jeszcze raz opublikować sporne artykuły, ale z adnotacją, że "redakcja przeprasza wszystkie osoby, które poczuły się dotknięte tekstami". Tysiąc nie chciała się zgodzić na takie przeprosiny.

>>> Alicja Tysiąc: Boję się ataku katolików

Jak wyjaśniała przed katowickim sądem, seria artykułów "Gościa Niedzielnego" naruszyła jej prywatność, intymność, spokój domowy, a zwłaszcza godność. Podkreślała, że nigdy nie chciała zabić własnego dziecka i nieprawdą jest, jakoby nie chciała swojej najmłodszej córki. "Nie chciałam ciąży, a nie dziecka" - mówiła.

Artykuły miały popsuć też jej relacje z nastoletnimi obecnie dziećmi, które wahają się, po której stronie konfliktu stanąć, a także częścią jej rodziny, która zerwała z nią kontakt. "Często słyszę wrogie komentarze ze strony sąsiadów i znajomych, a moje dzieci w szkole są piętnowane za matkę <niedoszłą morderczynię> - mówiła Tysiąc.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «