Niemcy pomogą uratować obóz Auschwitz
Znalazły się pieniądze na ratunek dla niszczejącego obozu Auschwitz-Birkenau. 19 mln zł dała właśnie Unia Europejska, a kolejne miliony euro zaoferowały rząd Niemiec i władze tamtejszych landów. "Te pieniądze powinny pokryć większość kosztów niezbędnych renowacji" - cieszy się Piotr Cywiński, dyrektor muzeum w Oświęcimiu.
- Komik przeprasza za "polskie Auschwitz"
- Sikorski: Obóz Auschwitz należał do Rzeszy
- Komiks o Auschwitz nauczy Niemców historii
- Szykuje się burda o Holokaust
- Wielka Brytania pomoże ratować Auschwitz
- Terroryści nawracają się w Auschwitz
- W muzeach kradną. Nawet nie wiadomo co
- Bartoszewski: Wybawcy Żydów to katolicy
- Groźny pożar przy obozie w Brzezince
- Tysiące młodych ludzi w Marszu Żywych
- Dzieci z Auschwitz straszą spalarnią śmieci
- Wiezień Auschwitz: To ja otwierałem komorę
- Komik: Polska miała swoją rolę w Auschwitz
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dla nas to bardzo ważne deklaracje, bo na konserwacje brakuje pieniędzy. Jeśli szybko nie rozpoczniemy remontów, to niebawem nie będzie już czego ratować" - twierdzi Rafał Pióro, który nadzoruje prace konserwatorskie na terenie muzeum Auschwitz-Birkenau.
>>>Więzień obozu: To jak otwierałem właz komory
Stan większości budynków dawnego obozu koncentracyjnego jest bardzo zły - zbudowane przed prawie 70 laty po prostu się sypią. Ze względów bezpieczeństwa kilka baraków trzeba było zamknąć dla zwiedzających. "Pękają ściany, a fundamenty są na tyle niestabilne, że przebywanie wewnątrz takich budynków zagraża życiu" - mówi Rafał Pióro.
Aby je uratować, a tym samym zachować oryginalne zabudowania obozu dla przyszłych pokoleń, potrzeba ponad 100 mln euro i 20 lat pracy. Pieniądze, które muzeum w Oświęcimiu dostało z funduszy UE - w sumie 19 mln zł - wystarczą na konserwację siedmiu obiektów. "To będą dwa murowane bloki, w których w przyszłości urządzimy nowe ekspozycje, oraz pięć drewnianych baraków" - wylicza Piotr Cywiński.
Ich odnowienie zajmie konserwatorom ponad trzy lata. "Między innymi trzeba wzmocnić fundamenty, wymienić dachy i odnowić elewacje. Zakładamy, że na ścianach podczas konserwacji odnajdziemy jakieś malowidła lub napisy wykonane przez więźniów, co dodatkowo wydłuży prace" - twierdzi Pióro.
Reszta obozowych obiektów zostanie wyremontowana za pieniądze, które zgromadzi Fundacja Auschwitz-Birkenau. Na barkach tej organizacji spocząć ma obowiązek zebrania większości niezbędnych funduszy.
Aby to się udało, na początku tego roku premier Donald Tusk wysłał listy do premierów innych krajów UE z prośbą o finansowe wsparcie fundacji. "Cały czas prowadzimy rozmowy na ten temat z przedstawicielami różnych państw. Są już ich pierwsze efekty" - przyznaje jej dyrektor generalny Jacek Kastelaniec.
Jak się dowiedział DZIENNIK, kilka dni temu udało się porozumieć z Niemcami, którzy do tej pory zasilili fundację jedynie sumą miliona euro. Pieniędzy z tego źródła będzie jednak dużo więcej. Przedstawiciele niemieckiego rządu zapewnili jej szefów, że wraz z władzami landów przekażą większość pieniędzy potrzebnych na ratowanie obozowych zabudowań. Konkretna suma będzie znana jeszcze przed wakacjami, a jej wpłata nastąpi w przyszłym roku.
"To rozwieje wątpliwości wielu innych krajów, które wciąż się wahają, czy w ogóle inwestować pieniądze w nasz projekt. Przedstawiciele takich państw jak Francja czy Wielka Brytania już wcześniej dawali jasne sygnały, że najpierw pieniądze muszą wpłacić Niemcy, bo to oni są odpowiedzialni za Holokaust" - mówi DZIENNIKOWI polski dyplomata zaangażowany w pozyskiwanie pieniędzy na remont Auschwitz-Birkenau.
Pieniądze na ratowanie obozu ma przekazać także polski rząd. Jednak nikt, łącznie z rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem, nie potrafił wczoraj powiedzieć, jak duża będzie to kwota.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!