Zabił szefa, bo miał randkę z gimnazjalistką
"Krwi było tyle, że przesiąkła przez podłogę" - mówią pracownicy hotelu, w którym zginął Edmund A. Zabił go jego pracownik - 38-letni Dariusz D. Uderzał tłuczkiem do mięsa, dusił, potem dźgał nożem. Zamordował, bo potrzebował samochodu i pieniędzy na randkę z 15-latką.
- Policja ściga zabójcę milionerki z Polski
- Dzień dożywocia w Sądzie Najwyższym
- Zabił na pierwszej randce. Posiedzi 15 lat
- Brutalny morderca przyznał się do winy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Morderca trafił do więzienia na 25 lat. Sąd kazał jednak powtózyć proces. Dla rodziny gimanzjalistki oznacza to przypomnienie traumatycznego romansu ich córki i 38-latka. "To był dramat. Całe miesiące drżałam o córkę, która straciła głowę dla tego bandyty. Inaczej o tym człowieku nie mogę myśleć i mówić" - opowiada "Gazecie Krakowskiej" matka nastolatki.
15-latka spod Wieliczki poznała starszego o 23 lata mężczyznę przypadkiem. Pomyłkowo wysłany SMS stał się początkiem gorącego romansu. Ale skończył się on tragicznie.
Choć dziewczynie Dariusz D. przedstawił się jako biznesmen, to tak naprawdę dorabiał sobie u Edmunda A., który utrzymywał się z handlu dewocjonaliami. Zarobki najczęściej szybko przepijał. Kiedy cała pensja poszła przed kolejną randką z dziewczyną, postanowił inaczej zdobyć pieniądze.
Tłuczkiem do mięsa zaatakował śpiącego pracodawcę, w pokoju hotelowym, który wynajmowali. By upewnić się, że nie żyje dusił go poduszką i w końcu zadał trzy śmiertelne ciosy nożem w szyję. Potem ukradł prawie 3 tysiące złotych i samochód i pojechał do ukochanej.
Przez cały dzień pili w Krakowie. Kiedy wracali Dariusz D. spowodował wypadek. Zostawił w samochodzie 15-latkę, a sam uciekł. Dziewczynie na szczęście nic się nie stało.
Za zabójstwo i wypadek został skazany na 25 lat więzienia. Ale Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał powtórzenie procesu, bo zmieniły się przepisy. W mocy utrzymano tylko wyrok za wypadek.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!