Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
59-letnia urzędniczka podpaliła urząd miasta w Kowalewie Pomorskim. W ten sposób chciała ukryć fakt, że z kasy zapomogowo-pożyczkowej ukradła 10 tysięcy złotych. Na szczęście ogień zauważył w porę dozorca i ugasił płomienie.
- Czterech strażaków zginęło przez Polaków
- Tajemnicze podpalenie Polaka we Francji
- Tak dzielny ośmiolatek ratował rodzinę
- Podpalacz odpowie za zabójstwo
- Szaleniec chciał spalić swoją dziewczynę
- Młodzi strażacy gasili to, co sami podalili
- Pięciolatek spalił stodołę rodziców
- Za kradzież mięsa do więzienia
- Księgowa ukradła milion kalekim dzieciom
- Ogień buchnął spod ziemi w Częstochowie
- Tragedia w Swarzędzu: Spłonęli we śnie
- Strażacy płacili chuliganom za podpalenia
- Nie wiadomo, kto podpalił auto Pitery
- Tak spłonie twoje mieszkanie
- "W Polsce zbezcześcili radziecki symbol"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Danuta K. w urzędzie miasta przepracowała 30 lat. W lipcu miała odejść na emeryturę. Według ustaleń policji, kobieta w nocy z poniedziałku na wtorek wrzuciła do budynku koktajl Mołotowa. Na szczęście dźwięk tłuczonej szyby zaalarmował dozorcę, który zdołał ugasić płomienie gaśnicą.
Policjanci na trop podpalaczki trafili od razu, ponieważ Danuta K. jako jedyna nie stawiła się rano do pracy. Urzędniczka przyznała się do winy. Jak twierdzi, pieniądze, które ukradła, potrzebne jej były na leczenie chorego męża. Tłumaczyła, że bała się kontroli, dlatego postanowiła spalić urząd, aby zatrzeć ślady. Za podpalenie grozi jej pięć lat więzienia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!