Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Polscy żołnierze odpruwają orły z mundurów

2009-06-12 | Ostatnia aktualizacja: 01:22 | Komentarze: 1 | skomentuj
Polscy żołnierze odpruwają orły z mundurów

Polscy żołnierze odpruwają orły z mundurów / Inne

Do tej pory Polacy walczący w Afganistanie nosili amerykańskie naszywki. Przypinali sobie słynnego "krzyczącego orła", bo podlegali 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Ale teraz kazano im oderwać orły od mundurów. Komu przeszkadzała amerykańska odznaka?

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dla wielu Polaków walczących w Afganistanie naszywka z "krzyczącym orłem" była powodem do dumy. Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", to odznaka słynnej 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Jej żołnierze lądowali w Normandii w czerwcu 1944 roku. O niej opowiadał doskonały serial "Kompania braci". I tej jednostce podlega polski kontyngent w Afganistanie.

Naszywkę nosili prawie wszyscy, choć były też głosy krytyczne. "Pierwsi przyszyli je ci, którzy nigdy na oczy nie widzieli spadochronu. Zakompleksieni wobec komandosów i Amerykanów" - mówi gazecie komandos z 6. Brygady Desantowo-Szturmowej. "Mnie wystarczy naszywka mojej jednostki" - podkreśla.

Ale dowódca Polskich Sił Zadaniowych w prowincji Ghazni, płk Rajmund Andrzejczak pozwolił na noszenie amerykańskiego emblematu. Uważał, że łączy to walczących żołnierzy z Polski i USA. "Pozwala na znalezienie wspólnego mianownika. Restrykcyjne podejście do symboliki wojskowej nie jest zasadne" - mówił.

>>>Polacy na celowniku afgańskich talibów

Ale nagle zmienił decyzję. Nowym rozkazem odwołał swoją decyzję przyzwalającą na noszenie naszywki. Nieoficjalnie "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się, że zadecydował MON.

Ale walczących w Afganistanie oburzają takie informacje. "Płk Andrzejczak podejmuje decyzje adekwatne do warunków w Afganistanie, a nie wyobrażeń urzędnika za biurkiem w Warszawie, który usłyszał o krzyczących orłach i się przestraszył, że może być z tego afera" - złości się oficer z dowództwa polskiej armii.

Sam płk Andrzejczak nie tłumaczy się ze swojej decyzji.

PW
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~jacko2010-08-21 06:47

    Bardzo sluszna decyzja. Nie mamy sie czego wstydzic i wcale nie musimy sobie przyszywac czyjis zaslug. Brawo dla Pulkownika Andrzejczaka !

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «