Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Proboszcz zaminował kaplicę

2009-06-12 | Ostatnia aktualizacja: 01:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Przed kim broni się proboszcz parafii garnizonowej w Świnoujściu? Przed wejściem do kaplicy ustawił bowiem dwie ogromne miny morskie. Niektórzy mieszkańcy mają mieszane uczucia. Dla nich miny i bomby to symbol zabijania. "Na Jasnej Górze stoją armaty i jakoś nikomu to nie przeszkadza" - mówi ks Adam Bazylewicz.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Miny to atrapy, ale i tak wzbudziły konsternację wśród parafian. "Myślę, że miny to raczej nie powinny stać przed kościołem" - mówi "Głosowi Szczecińskiemu" Jerzy Wakidowski.

Ale proboszcz nie widzi w swoim pomysle niczego złego. "Te miny były na naszych okrętach" - mówi. "Nie można chować głowy w piasek i udawać, że czegoś nie ma, skoro jest" - podkreśla. Trudno też unikać symboli wojennych skoro kaplica jest wojskowa, a jej proboszcz ma stopień komandora podporucznika.

>>>Zaorał minę, która wybuchła

Według ks. Adama Bazylewicza miny niosą ze sobą głębokie znaczenie. "To również symboliczne znaczenie zła" - mówi "Głosowi Szczecińskiemu". "Stoją przed wejściem. Chodziło mi o to, żeby pokazać, że przez zło można przejść i dojść do Boga. On jest miłosierny dla wszystkich. Nawet jeśli zrobiłeś coś złego, to Pan Bóg nie odwraca się od ciebie" - dodaje.

A kontrowersje i wątpliwości parafian mają dla niego pozytywny wydźwięk. Oznaczają bowiem, że nie przechodzą obojętnie wobec kaplicy i kościoła w ogóle.

PW
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «