Szpieg Kochanowskiego na paradzie gejów
Półtora tysiąca gejów, lesbijek, transseksualistów i ich przyjaciół. A wśród nich co najmniej jeden szpieg. Tak wyglądała warszawska Parada Równości. Swojego przedstawiciela na przemarsz ulicami stolicy wysłał Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski. I dostał z parady notatkę.
- Zobacz paradę homoseksualistów w Warszawie
- Domagali się równości na ulicach Poznania
- Brytyjski ambasador ugościł gejów
- Rozkazem szefa policji mają szanować gejów
- Palikot nagrodzony przez gejów
- Strażnicy pobili i zwyzywali geja w krzakach
- Tajna trasa Parady Równości
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sobotnia parada przecięła centrum Warszawy - wyruszyła z Placu Bankowego, przeszła ulicą Marszałkowską, weszła w Piękną i przemaszerowała pod Sejm. Towarzyszyło jej spore zainteresowanie. Do demonstracji dołączali się przechodnie. Obyło się bez awantur i przepychanek.
Wśród około półtora tysiąca uczestników był też co najmniej jeden człowiek, który zamiast skandować hasła i wymachiwać tęczowymi flagami sporządzał skrupulatnie notatki. Na ulice Warszawy wysłał go Rzecznik Praw Obywatelskich. Co zanotował szpieg Janusza Kochanowskiego?
>>>Przeczytaj pełną notatkę wysłannika rzecznika
Przede wszystkim wyliczył mówców i tematy, które poruszali. Zaczął Tomasz Bączkowski, prezes Fundacji Równości, po nim głos zabrali jeszcze: Iga Kostrzewa, rzeczniczka Stowarzyszenia "Lambda", Marta Abramowicz, działaczka Kampanii Przeciwko Homofobii oraz Katarzyna Lachowicz, członkini zarządu Fundacji Równości.
Szpieg Kochanowskiego doniósł także o hasłach, które pojawiły się na paradzie. W notatce napisał, że manifestujący nieśli transparenty z napisami: "Żądamy ustawy o związkach partnerskich", "Moja płeć, moja rzecz", "Mowa miłości, zamiast mowy nienawiści", skandowali hasła: "Demokracja, wolność, równość", "Nie ma wolności bez równości".
>>>Zobacz Paradę Równości na ulicach Warszawy
Na koniec opisał przebieg parady. A ta odbyła się bez incydentów. Przeciwników było niewielu. Kilkunastu "manifestowało na ulicy Marszałkowskiej, w okolicach Placu Konstytucji,większa kontrmanifestacja organizacji prawicowych - Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), zebrała się przed Sejmem". Ale skończyło się jedynie na wymianie okrzyków.
Wysłannik rzecznika nie chciał oceniać liczby uczestników. Napisał jedynie, że "według szacunków policji, w paradzie wzięło udział ok. 500-600 osób, organizatorzy szacują liczbę uczestników na około 5000".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!