GPS zburzył dom
Urządzenia do nawigacji GPS zamiast pomagać człowiekowi, coraz częściej mu szkodzą. Zdarzało się już, że kierowały samochody w przepaść lub do jeziora. Ostatnio zaś złośliwy GPS doprowadził do zniszczenia domu pewnego Bogu ducha winnego Amerykanina.
- Piracki GPS? Policja tego nie sprawdza
- CASA spadła, bo zawinił GPS?
- To już koniec nawigacji GPS?
- Wielkie zamieszanie z systemem GPS
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z tej podstępnej maszyny maszyna korzystał szef firmy zajmującej się wyburzaniem domów. Jego pracownicy nawet nie zapisywali adresów nieruchomości przeznaczonych do zburzenia, tylko przesyłali sobie namiary na budynki bezpośrednio do urządzeń GPS. Jeśli lokalizacja wskazana przez GPS zgadzała się z zawartym w zleceniu opisem domu, odpalali buldożery i z budynku zostawała tylko kupa gruzu...
Tyle tylko, że kilka dni temu GPS sfiksował, co odczuł na własnej skórze, a raczej na własnym domu niejaki Al Byrd z amerykańskiego miasteczka Carroll County. Okazało się, że jego dom, w którym wychował się wraz z dziewiątką rodzeństwa, został przypadkowo zniszczony przez firmę specjalizującą się w wyburzeniach. Jej pracownicy dostali namiary GPS, przyjechali na wskazane miejsce, obejrzeli dom i niewiele myśląc zrównali go z ziemią. Nikt nawet nie próbował skontaktować się z właścicielem domu.
Byrd jest oburzony i zamierza domagać się solidnego odszkodowania, bo nie zamierzał stracić domu. A firma wyburzeniowa? Twierdzi, że w jej papierach wszystko się zgadza...























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!