Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Tak dzielny ośmiolatek ratował rodzinę

2009-06-16 | Ostatnia aktualizacja: 01:29 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dzielny chłopiec uratował siostrę z pożaru

Dzielny chłopiec uratował siostrę z pożaru Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

Choć Damian ma dopiero osiem lat, tej nocy był doroślejszy od swojej matki. Gdy zobaczył, że palą się drzwi od mieszkania, oblał je wodą, wezwał pomoc i zaopiekował się pięcioletnią siostrzyczką. Ich matka z dwoma kolegami spała pijana. Posłuchaj, jak dzielny chłopiec alarmował policję.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Pożar w domu Damiana w Międzyrzeczu w Lubuskiem wybuchł chwilę przed północą. Chłopiec gdy tylko zobaczył pierwsze płomienie, natychmiast zadzwonił po pomoc. Rozmawiał z oficerem dyżurnym bardzo przytomnie i rzeczowo. Nie zapomniał nawet o "dzień dobry" i "do widzenia". Ale najważniejsze, że zapobiegł tragedii.

Alarmując o płomieniach, Damian powiedział, że jest sam z siostrą w domu. Można przypuszczać, że zataił prawdę, bo wstydził się przyznać, że jego 26-letnia matka śpi upojona alkoholem wraz z dwoma kompanami.

To jednak jeszcze nie koniec bohaterstwa rezolutnego ośmiolatka. Zaraz po telefonie na policję, gdy pogotowie, policjanci i strażacy jechali już na miejsce, polewał płonące drzwi wodą, ubrał swoją pięcioletnią siostrzyczkę i uspokajał ją. Próbował też dobudzić trójkę dorosłych, wśród których była jego matka. Nie udało mu się jednak - wszyscy byli zbyt pijani.

"Dzięki zachowaniu chłopca nikt nie ucierpiał. Damian musiał poradzić sobie sam, gdyż dorośli byli pijani. Późniejsze badanie wykazało, że mieli ponad dwa promile alkoholu w organizmach" - mówi Artur Chorąży z lubuskiej policji.

Pożar został opanowany dość szybko. Matka rodzeństwa została zatrzymana, w tej chwili trzeźwieje w policyjnej izbie zatrzymań. Wiadomo już, że stanie przed sądem i odpowie za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo. Grozi jej za to kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Damianem i jego siostrą zajęła się babcia.

kred
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «