Tak dzielny ośmiolatek ratował rodzinę
Choć Damian ma dopiero osiem lat, tej nocy był doroślejszy od swojej matki. Gdy zobaczył, że palą się drzwi od mieszkania, oblał je wodą, wezwał pomoc i zaopiekował się pięcioletnią siostrzyczką. Ich matka z dwoma kolegami spała pijana. Posłuchaj, jak dzielny chłopiec alarmował policję.
- Wybuchła opona. Siedmioro dzieci w szpitalu
- W pożarze spłonęło aż trzynaścioro dzieci
- Zginęła ratując sąsiadów. Dostała medal
- Czterech strażaków zginęło przez Polaków
- Pożar w kościele księdza Popiełuszki
- Dziewięć stodół i pół miliona poszło z dymem
- Mały bohater będzie zabrany od matki?
- Ogień buchnął spod ziemi w Częstochowie
- Tragedia w Swarzędzu: Spłonęli we śnie
- Policjant ocalił niemowlę przez telefon
- Śmierć w płomieniach zamiast w rzeźni
- W Kamieniu Pomorskim zginęły 23 osoby
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
- Ogromny pożar strawił zakłady mięsne
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pożar w domu Damiana w Międzyrzeczu w Lubuskiem wybuchł chwilę przed północą. Chłopiec gdy tylko zobaczył pierwsze płomienie, natychmiast zadzwonił po pomoc. Rozmawiał z
oficerem dyżurnym bardzo przytomnie i rzeczowo. Nie zapomniał nawet o "dzień dobry" i "do widzenia". Ale najważniejsze, że zapobiegł tragedii.
Alarmując o płomieniach, Damian powiedział, że jest sam z siostrą w domu. Można przypuszczać, że zataił prawdę, bo wstydził się przyznać, że jego
26-letnia matka śpi upojona alkoholem wraz z dwoma kompanami.
To jednak jeszcze nie koniec bohaterstwa rezolutnego ośmiolatka. Zaraz po telefonie na policję, gdy pogotowie, policjanci i strażacy jechali już na miejsce, polewał płonące drzwi wodą,
ubrał swoją pięcioletnią siostrzyczkę i uspokajał ją. Próbował też dobudzić trójkę dorosłych, wśród których była jego matka. Nie udało mu się jednak - wszyscy byli zbyt
pijani.
"Dzięki zachowaniu chłopca nikt nie ucierpiał. Damian musiał poradzić sobie sam, gdyż dorośli byli pijani. Późniejsze badanie wykazało, że mieli ponad dwa promile alkoholu
w organizmach" - mówi Artur Chorąży z lubuskiej policji.
Pożar został opanowany dość szybko. Matka rodzeństwa została zatrzymana, w tej chwili trzeźwieje w policyjnej izbie zatrzymań. Wiadomo już, że stanie przed sądem i odpowie za narażenie dzieci na niebezpieczeństwo. Grozi jej za to kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Damianem i jego siostrą zajęła się babcia.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!