Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Szwedzcy piraci kpią z prawników

2009-06-16 | Ostatnia aktualizacja: 01:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Serwis The Pirate Bay od miesięcy znajduje się na celowniku koncernów rozrywkowych z całego świata. Jednym z powodów jest wyjątkowo buntownicze i bezczelne nastawienie jego administratorów, przejawiające się m.in. w złośliwych, chamskich listach wysyłanych w odpowiedzi na żądania antypiratów.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Oczywiście, to nie listy były powodem, dla którego antypiraci zaciągnęli szwedzki TPB do sądu, ale łamanie praw autorskich na wielką skalę (a dokładniej, jak napisano w werdykcie: ułatwianie innym łamania praw autorskich). Jednak pisma, które wysyłają panowie z TPB też odegrały swoją rolę

Chodzi o korespondencję, prowadzoną od lat przez TPB z koncernami filmowymi, muzycznymi i wydawcami gier - serwis zawsze publikuje pełen jej zapis. Oto kilka przykładów:

Wytwórnia DreamWorks kilka lat temu wysłała do TPB e-mail z informacją, że za pośrednictwem serwisu nielegalnie dystrybuowane są jej filmy i że proceder ten ma się natychmiast skończyć. List był dość oschły i surowy - nic więc dziwnego, że odpowiedź była taka:

Może wiecie, a może nie wiecie - ale Szwecja nie jest stanem USA. To taki kraj w Północnej Europie. I chyba rozumiecie, że amerykańskie prawo nie ma tu żadnej mocy. Tak dla waszej informacji: nie łamiemy żadnego szwedzkiego prawa (...) Naszym zdaniem zarówno wy, jak i wasi prawnicy jesteście kretynami i powinniście niezwłocznie zająć się... (dalej mowa była m.in. o sodomii i używaniu do tego pałek teleskopowych)...

Firma Apple podpadła piratom, bo ośmieliła się zażądać usunięcia ze strony odnośników do pirackiej wersji systemu Mac OS X. W odpowiedzi na owe żądania prawnicy Apple dostali e-maila, w którym napisano:

My żądamy dalszego rozbawiania nas - przysyłajcie więcej gróźb. Prosimy...

Prawnicy koncernu Electronic Arts zażądali od TPB usunięcia nielegalnie udostępnionej kopii gry The Sims 2. W odpowiedzi mogli przeczytać coś takiego:

Dzień dobry, dziękujemy za skontaktowanie się z nami. Zamknęliśmy już stronę, którą wskazaliście... A nie, zaraz - tylko żartowałem. W przeciwieństwie do niektórych krajów - np. waszego - mamy tu całkiem rozsądne prawo autorskie. Ale mamy też niedźwiedzie polarne, łażące po ulicach i atakujące ludzi.

Bardzo prosimy, nie pozywajcie nas na razie - nasz prawnik padł i leży nieprzytomny od bimbru w alejce. Wstrzymajcie się, dopóki go nie znajdziemy i nie minie mu kac...

kp
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «