Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Nie wszystkie dzieci nauczą się pisać

2009-06-18 | Ostatnia aktualizacja: 01:35 | Komentarze: 0 | skomentuj
Jedne sześciolatki nauczą się pisać, inne nie

Jedne sześciolatki nauczą się pisać, inne nie Fot. Artur Hojny / Inne

Ci, którzy zapisali sześcioletnie dzieci do zerówek są w szoku. Nie wiedzieli, że edukacja ich pociech nie obejmie nauki pisania. A sześciolatki, które pójdą do szkoły, będą się tego uczyć. Rodzice dzieci z zerówek boją się, że ich dzieci będą miały dużo gorszy start.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nikt nie poinformował rodziców, którzy zapisali swe sześcioletnie dzieci do zerówek, a nie do szkoły, że reforma zakładająca obniżenie wieku szkolnego, ma taką wadę. Chodzi o to, że program nauczania dzieci z pierwszej klasy i program edukacyjny dla zerówek nie jest zbieżny. A powinien być. Niedopuszczalna jest bowiem taka sytuacja, w której w jednym budynku, dzieci w tym samym wieku dzielone są na piśmienne i na niepiśmienne.

Za rok będzie dochodziło do sytuacji, w której sześcioletni Jaś - uczący się dopiero odróżniania prawego kierunku od lewego - będzie spotykał na przerwach równolatkę Anię - już chwalącą się znajomością elementarza. Rodzice byli dotąd przekonani, że tak nie będzie. Myśleli, że przeniesienie zerówek do budynków szkół podstawowych ma sens wtedy, gdy przedszkolaki nie siedzą w ławkach, ale uczą się mniej więcej tych samych rzeczy, co dzieci z pierwszej klasy.

Większość rodziców zorientowało się dopiero na spotkaniach informacyjnych, już po zapisaniu dzieci do zerówek. Niektórzy nawet zmieniają decyzję. Tak jak Iza Ciołkowska z Warszawy, która przepisała sześcioletnią córkę Adę do pierwszej klasy. Zrezygnowała z zerówki, zwłaszcza że zerówka Ady byłaby też w szkole. Na korytarzu Ada spotykałaby koleżanki z podwórka zapisane do pierwszej klasy - pisze "Gazeta Wyborcza".

Kto postawił rodziców w takiej sytuacji? Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ale niechcący. Bo kiedy w ubiegłym roku w Sejmie trwały dyskusje, czy puścić sześciolatki do szkół, MEN miało już gotowy program nauczania dla przedszkoli i pierwszych klas. Program oparty na założeniu, że ustawa o obniżeniu wieku szkolnego wejdzie w życie i przedszkole będą kończyć dzieci pięcioletnie, a szkołę zaczynać sześciolatki - pisze "Gazeta Wyborcza".

To dlatego w programie napisano, że na koniec edukacji przedszkolnej dzieci mają umieć np. określić kierunki oraz miejsca na kartce papieru, słuchać opowiadań i baśni oraz "interesować się czytaniem i pisaniem". Ale nie czytać i pisać - to dopiero w pierwszej klasie - dodaje gazeta.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «