Pięciolatek spalił stodołę rodziców
Pięcioletni chłopiec pozostawiony bez opieki bawił się zapalniczką w stodole. Ogień z podpalonej folii szybko przeniósł się na słomę. Ojciec chłopca oszacował straty na 120 tysięcy złotych.
- Śmierć w płomieniach zamiast w rzeźni
- Kora okradziona na setki tysięcy złotych
- Strażacy płacili chuliganom za podpalenia
- Dziewięć stodół i pół miliona poszło z dymem
- Pięciolatek przejechał matkę traktorem
- Ogień buchnął spod ziemi w Częstochowie
- Tragedia w Swarzędzu: Spłonęli we śnie
- Ogromny pożar strawił zakłady mięsne
- Mały bohater będzie zabrany od matki?
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wszystko wydarzyło się we wsi pod Ełkiem. Matka krzątała się po domu, a ojciec spał. Pozostawiony samopas chłopczyk znalazł sobie zajęcie. Dziecko bawiło się w stodole. Podpalało kawałki folii i słomy. Gdy ogień się rozprzestrzenił, pięciolatek próbował go ugasić wiaderkiem z wodą.
Gdy rodzice malucha zobaczyli ogień, zdążyli już tylko uratować zwierzęta i maszyny rolnicze. Spłonęło 15 ton siana i 10 ton słomy oraz dach stodoły. Ojciec chłopca wycenił straty na 120 tysięcy złotych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!