Zakład pogrzebowy pomylił zawartość trumny
W szoku była rodzina, która tuż przed pogrzebem zorientowała się, że w trumnie leży obcy człowiek. Pracownicy zakładu pogrzebowego chcieli ich jeszcze przekonać, że ciało po śmierci po prostu się zmienia. Ale właściwe zwłoki, wbrew wyraźnemu życzeniu zmarłego, skremowano.
- Kobieta pochowa Religę? Zdecyduje rodzina
- Ukradli rury z... zakładu pogrzebowego
- Brytyjczycy mogą skremować Polaka
- Zakład pogrzebowy bierze haracz od rodzin zmarłych
- Groteskowy pogrzeb w Ustce
- Samobójczynię uratował... zakład pogrzebowy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krótko przed pogrzebem pani Eugenia podeszła do otwartej trumny, aby pożegnać się ze zmarłym mężem. Z przerażeniem stwierdziła, że w środku leży obcy człowiek. "Ten pan miał zupełnie inny tatuaż niż dziadek. Oni jeszcze wmawiali nam, że tatuaż się po śmierci zmienia" - powiedziała TVN Warszawa wnuczka zmarłego. Chodzi o pracowników zakładu pogrzebowego, którzy pomyli ciała.
Sprawę bada już prokuratura i policja. Tym bardziej, że na pracowników warszawskiego zakładu pogrzebowego były już skargi, że przychodzą do pracy pijani. Wstępne ustalenia policji wskazują, że zwłoki męża pani Eugenii zostały już skremowane. Rodzina jest załamana, bo zmarły za życia wyraźnie podkreślał, że nie życzy sobie takiej formy pochówku.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!