Dziennik Gazeta Prawana logo

Komisja Etyki: Hanna Lis nierzetelna

18 czerwca 2009, 17:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Komisja Etyki TVP nie ma wątpliwości: Hanna Lis naruszyła etykę dziennikarską. Tym samym zgodziła się z szefem TVP Piotrem Farfałem, który za "poważne naruszenie rzetelności dziennikarskiej" zwolnił Lis z pracy w "Wiadomościach". A poszło o jedno zdanie w materiale o PO.

zajęła się sprawą zwolnienia Lis na wniosek Janiny Jankowskiej, przewodniczącej Rady Programowej TVP i Krystyny Mokrosińskiej, prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Dziennikarka straciła pracę w "Wiadomościach" pod koniec kwietnia.

"Bezpośrednim powodem tej decyzji było poprzez samowolną zmianę treści komunikatu odczytanego w głównym wydaniu <Wiadomości> 20 kwietnia br. Dodatkowym powodem było udzielenie przez red. Hannę Lis - bez pisemnej zgody TVP SA - wywiadu prasowego dotyczącego wewnętrznych spraw Spółki" - tak w oficjalnym komunikacie kierownictwo telewizji motywowało tą decyzję.

>>>Farfał zapłaci odszkodowanie Lis? Nie ma zamiaru

Komisja Etyki skupiła się na tym, .Lis nie przeczytała informacji, że , którego szefowa Lena Kolarska-Bobińska startowała do europarlamentu z listy PO.

Lis nie ukyrwała, że to przyczyniło się do jej zwolnienia. "Pretekstem jest to, że złamałam zasady etyki dziennikarskiej TVP przez samowolną zmianę treści czytanego materiału. Tym naruszeniem było nieprzeczytanie przeze mnie nieprawdziwej informacji o tym, jakoby pani Prof. Lena Kolarska-Bobińska była szefową Instytutu Spraw Publicznych. Otóż nie była. . Wbrew temu co twierdzi szef <Wiadomości> pan Jan Piński" - mówiła.

>>>Durczok nie chce Lis w TVN

Co na to Komisja Etyki? Do jej raportu dotarła "Rzeczpospolita". "Analiza zaistniałej w redakcji <Wiadomości> sytuacji wskazuje na brak bezpośredniej komunikacji na linii: kierownictwo-prezenter oraz wydawca-prezenter. Analiza ujawniła również w <startówce>. Ponadto z konfrontacji wyjaśnień Hanny Lis i relacji wydawcy Katarzyny Bajszczak wynika, że prezenterka postanowiła nie odczytać dodanego zdania po tym, kiedy dowiedziała się kto jest szefem Instytutu. " - głosi orzeczenie Komisji Etyki TVP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj