Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

600 tysięcy złotych za brak "cesarki"

2009-06-18 | Ostatnia aktualizacja: 01:35 | Komentarze: 0 | skomentuj
600 tysięcy złotych za brak "cesarki"

600 tysięcy złotych za brak "cesarki" / Inne

9-letni Szymon tylko leży, źle widzi, nie mówi, ma padaczkę. To wina komplikacji w czasie porodu. Zamiast zrobić cesarskie cięcie lekarze wyciągnęli dziecko siłą. Matka chłopca domagała się za to ogromnego odszkodowania. I sąd je przyznał.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ta batalia sądowa trwała sześć lat. Teraz matka niepełnosprawnego Szymona F. ma dostać od szpitala w Puławach i PZU 600 tys. zł zadośćuczynienia i 5 tys. zł miesięcznej renty. Ale wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie wcale nie kończy starań matki chłopca o odszkodowanie. Jest nieprawomocny i szpital już zapowiedział apelację.

W pozwie matka obarczała szpital odpowiedzialnością za to, że nie zrobiono jej cesarskiego cięcia, a wielogodzinne wymuszanie porodu w sposób naturalny spowodowało kalectwo jej synka.

>>>Przeczytaj, jak pielęgniarka o mało co nie zabiła noworodka

Wszystko wydarzyło się w marcu 2000 roku. Kobieta zgłosiła się wtedy do szpitala ze skurczami porodowymi. Była już dzień po terminie porodu. Ale zwolniono ją, bo skurcze ustały.

Wróciła na oddział kilka dni potem i wtedy lekarze zdecydowali się wywołać poród. Podali jej odpowiednie leki, ale kiedy minęła doba, a poród nie następował, wyciągnęli dziecko siłą. Urodziło się bez oznak życia, nie oddychało, jego serce nie biło. Uratowano mu życie, jednak pozostało kaleką.

9-letni obecnie chłopiec tylko leży, źle widzi, nie mówi. Ma padaczkę. Je tylko zmiksowane pokarmy, dławi się piciem. Wymaga opieki i rehabilitacji.

Dyrektor szpitala w Puławach Marian Jedliński zapowiedział, że prawdopodobnie będzie odwoływać się od wyroku. Według niego wina nie leży wyłącznie po stronie szpitala. Podkreśla też, że placówka jest zadłużony i nie stać jej na zapłatę kwoty, która "w stosunku do dochodów Polaków" jest zbyt wysoka.

PW
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «