Miasto i proboszcz kłócą się o kapliczkę
Czy ksiądz potrzebuje zgody miasta na postawienie krzyża i drewnianej kapliczki? Przykład ze Stalowej Woli pokazuje, że nie. Wystarczy stwierdzić, że samowole na miejskim terenie to obiekty kultu religijnego. Miasto nie wyklucza, że z proboszczem będzie walczyć w sądzie.
- Zabił księdza, stanie przed sądem
- Chrzci dzieci wodą z sokiem cytrynowym
- "Tym, co było na tacy można się podcierać"
- Ksiądz posiedzi za namawianie do samobójstwa
- Proboszcz zaminował kaplicę
- Zabiły go szerszenie, kościół "schował klucz"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krzyż, którzy proboszcz parafii pod wezwaniem Opatrzności Bożej w Stalowej woli postawił na miejskiej działce już zalegalizowałnadzór budowlany. A to dlatego, że - według urzędników - nie stoi w miejscu publicznym.
Ale na początku czerwca obok krzyża stanęła drewniana kapliczka. Na jej postawienie proboszcz Jerzy Warchoł także nie miał zgody miasta, ani innych stosownych pozwoleń. Nadzór budowlany przyjął więc, że jest to tymczasowy obiekt budowlany. Wymaga więc zgłoszenia, o ile ma postać mniej niż cztery miesiące lub pozwolenia na budowę, o ile ma stać dłużej.
Tylko, że ksiądz znalazł inne rozwiązanie. "Rano ksiądz proboszcz zadzwonił do mnie i oświadczył, że kapliczka jest jednak obiektem kultu religijnego. Czekam jeszcze na jego pisemne stanowisko w tej sprawie" - mówił wczoraj "Gazecie Wyborczej" Marian Pędlowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Stalowej Woli.
To jednak i tak może nie powstrzymać miasta przed rozbiórką kapliczki i krzyża. Według gazety prezydent Andrzej Szlęzak mocno skrytykował samowole na miejskim terenie. W przyszłym tygodniu miasto zdecyduje czy pójść w tej sprawie do sądu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!