Powiesił się w komisariacie. Na skarpetce
Pijany 48-latek z Czorsztyna w Małopolsce popełnił samobójstwo w komendzie. Mężczyzna powiesił się na skarpetce.
- Zgłosili zaginięcie syna po ośmiu latach
- Komendant budował dom rękami policjantów
- Skończył z życiem na strzelnicy
- Polak zabił się w angielskim areszcie
- Ksiądz posiedzi za namawianie do samobójstwa
- Dziecko zmarło z głodu, bo ojciec się zabił
- Biznesmen z Wolina popełnił harakiri?
- Zabójca Olewnika nie został otruty
- Wyskoczyła z niemowlęciem z 10. piętra
- Petentka podcięła sobie żyły w urzędzie
- Kolejny samobójca z rozpłatanym brzuchem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna został zatrzymany w zeszłym tygodniu, po awanturze w pensjonacie, którego był właścicielem. Ponieważ z był pijany, miał spędzić noc na komisariacie. Jak zawsze w takich przypadkach, zabrano mu przedmioty, którymi mógłby sobie zrobić krzywdę - pisze "Dziennik Polski".
Gdy 48-latek siedział już w celi, dyżurny co pół godziny sprawdzał przez wizjer, co się z nim dzieje. Za kolejnym razem zajrzał po 15 minutach, bo musiał osadzić w celi kolejną osobę. Wtedy stwierdził, że mężczyzna nie żyje.
"Był odwrócony twarzą do ściany. Leżąc na łóżku, zacisnął sobie skarpetkę na szyi. Pogotowie przyjechało bardzo szybko, ale reanimacja nie miała już szans powodzenia. Na razie nie wiemy, czy kiedyś wcześniej próbował się targnąć na życie" - mówi komendant Mariusz Wacław z małopolskiej policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!