Dziennik.plKraj

Środa, 30 maja 2012

Imieniny: Feliksa, Ferdynanda, Zdzisława

Kręcenie pornoli to sposób policji na stres

2009-06-22 | Ostatnia aktualizacja: 01:41 | Komentarze: 0 | skomentuj
Policjanci zamiast się uczyć, kręcą pornole

Policjanci zamiast się uczyć, kręcą pornole / Inne

Nie będzie kar dla policjantów, którzy na szkoleniu zabawiali się kręcąc pikantne filmiki. Ich zdaniem to był żart, a lubieżna policjantka paradująca w skórzanym stroju nie miała pejcza, tylko kabel od ładowarki. Jej zachowanie było "jedynie formą odreagowania na system skoszarowania i związany z tym stres".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ta sprawa kilka dni temu postawiła na nogi całą łódzką policję. Według "Ekspressu Ilustrowanego" podczas szkoleń w ośrodku w Sieradzu, policjanci mieli wieczorami kręcić filmy porno. Dziennik dotarł do nagrania, na którym policjantka ubrana w służbową czapkę, obcisły czarny strój, z pejczem i różowymi kajdnkami w ręku, miała zachęcać kolegów do seksualnych ekscesów.

>>>Policjanci zamiast się uczyć, kręcą pornole

Natychmiast po publikacji w komendzie wszczęto wewnętrzne dochodzenie. Według podinsp. Joanny Kąckiej z biura prasowego łódzkiej policji, przesłuchano kilkunastu uczestników szkolenia. Wszyscy zapewniają, że nie pito na nim alkoholu, a film miał być tylko żartem. Ustalono też dane policjantki, która odgrywała główną rolę.

"Z oświadczenia złożonego przez nią wynika, że nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji swojego zachowania, które traktowała w kategorii żartu. Przebrała się zatem owijając czarną folią, rzekomy pejcz imitował przewód ładowarki telefonicznej, założyła czapkę i tak ucharakteryzowana rozbawiała pozostałe osoby zakwaterowane na tym piętrze" - informuje podinsp. Kącka. Jak wyjaśniła dowcipna policjantka, jej zachowanie było "jedynie formą odreagowania na system skoszarowania i związany z tym stres"

Szefowie komendy przyjęli to tłumaczenie i nie przewidują kar. Z policjantką przeprowadzono jedynie "rozmowę dyscyplinującą". Teoretycznie można by postawić jej zarzut naruszenia przepisów dotyczących umundurowania. Okazuje się jednak, że film nagrano w lutym 2008 roku, a naruszenie regulaminu przedawnia się po roku.

kc
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «