Kolejny samobójca z rozpłatanym brzuchem
Ciało 24-latka policjanci znaleźli w kałuży krwi w jego mieszkaniu w Białej Podlaskiej. "Nie wykluczamy samobójstwa, takiego w japońskim stylu" - mówią. W zeszłym tygodniu w taki sam sposób odebrał sobie życie biznesmen z Wolina na Pomorzu Zachodnim.
- Skończył z życiem na strzelnicy
- Ksiądz posiedzi za namawianie do samobójstwa
- Powiesił się w komisariacie. Na skarpetce
- Matka pchnęła 4-latkę nożem w brzuch
- Miesiącami katował niepełnosprawną żonę
- Polak zabił się w angielskim areszcie
- Umorzono sprawę samobójcy z wideoczatu
- Prokuratura nie może przesłuchać "Bonda"
- Biznesmen z Wolina popełnił harakiri?
- Polka zabiła się w amerykańskim areszcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci do mieszkania młodego mężczyzny weszli w niedzielę wieczorem przy pomocy straży pożarnej. W środku znaleźli jego zwłoki w kałuży krwi. 24-latek miał rozcięty brzuch. Obok leżał nóż kuchenny. "Na początku myśleliśmy, że to morderstwo, ale gdy zaczęliśmy zabezpieczać ślady, coraz bardziej skłanialiśmy się do tego, że to jednak samobójstwo" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Semeniuk z bialskiej policji. "Wygląda to na samobójstwo w japońskim stylu - harakiri. Nastąpiło rozcięcie powłok brzusznych" - dodaje Semeniuk. Młody mężczyzna nie zostawił listu pożegnalnego.
To kolejne samobójstwo przypominające seppuku. W zeszłym tygodniu w taki sam sposób odebrał sobie życie 52-letni biznesmen z Wolina. Mężczyzna ostatnio zaangażował się w nowy biznes, który nie wyszedł. 52-latek stracił mnóstwo pieniędzy i sens życia. Osierocił wielodzietną rodzinę i żonę. On też nie zostawił żadnego listu.
>>>Biznesmen z Wolina popełnił harakiri?
"Taki sposób odbierania sobie życia jest w Polsce zupełnie niepopularny i zdarza się bardzo rzadko. Zresztą w Japonii też jest zakazany" - mówi DZIENNIKOWI profesor Brunon Chołyst, suicydolog. "Dwa podobne samobójstwa tydzień po tygodniu to rzeczywiście coś dziwnego, ale myslę, że skoro media poinformowały o pierwszym, drugi mężczyzna pewnie o tym usłyszał i planując swoje samobójstwo po prostu naśladował pierwszy przypadek" - dodaje profesor.
Harakiri, czyli seppuku było rodzajem samobójstwa zmywającego winę i hańbę z samuraja. Był to też wyraz wielkiej odwagi. Japońcycy wierzyli, że dusza mieści się w brzuchu. Rozcięcie powłok brzusznych ruchem od lewej do prawej udowadniało heroizm samuraja.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!