Za kradzież mięsa do więzienia
Kilogramy wędzonego boczku, podudzi kurzych i parówek, a także 50 mięsnych konserw i przyprawy skradli dwaj 19-latkowie z Suwałk. Teraz grozi im do 12 lat więzienia.
- Gdy walczył w Iraku, żona wyczyściła mu konto
- Zobacz, jak złodzieje wynieśli bankomat
- W Zabrzu ukradli kamień. Kilkunastotonowy
- Pracownicy okradali fabrykę słodyczy
- Podpaliła urząd, by ukryć kradzież pieniędzy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyźni włamali się do sklepu mięsnego na miejskim bazarze. Policja po sygnale alarmowym zareagowała błyskawicznie. Jednego w pościgu po mieście złapała jeszcze zanim zdążył dotrzeć do domu. Drugi szykował sobie kolację, gdy usłyszał stukanie do drzwi swojej meliny. Nie zdążył zjeść ani kęsa, kiedy w progu ujrzał funkcjonariuszy.
Mężczyźni już usłyszeli zarzuty. Teraz staną przed sądem. Kodeks karny za kradzież z włamaniem przewiduje karę od 2 do 12 lat. Ilość mięsa jaką skradli, umiliłaby im skromne posiłki jakie będą otrzymywać w więzieniu. Niestety łup został zwrócony właścicielowi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!